Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 2 maja 2008
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"Dzisiaj mija 93. rocznica Bitwy pod Gorlicami"

2 maja 1915 roku - pamiętny dzień w historii naszego miasta

W piękny niedzielny poranek 2 maja 1915 roku o godz. 6 na całej długości frontu ponad 1000 dział różnego kalibru rozpoczęło potężne przygotowanie artyleryjskie. Ogień był kierowany na zasieki z drutu kolczastego, na pierwszą linię okopów rosyjskich, na rowy dobiegowe i gniazda karabinów maszynowych oraz stanowiska artylerii. W Gorlicach nawała ogniowa obróciła w gruzy to wszystko, co zostało jeszcze po bez mała półrocznych walkach. Pociski spadły na umocniony cmentarz, siejąc spustoszenie wśród obrońców, niszcząc groby i wyrzucając z nich ciała umarłych. Zapaliły też rafinerię nafty i zbiorniki ropy w Gliniku Mariampolskim.
W płomieniach stanęły domy w mieście wraz z całym gorlickim rynkiem, który był ostrzeliwany pociskami zapalającymi. Jedynie gmach magistratu, gdzie schroniło około 800 mieszkańców Gorlic, szczęśliwie unikął pożaru.
O tym, co się działo w Gorlicach, "nie może mieć nikt nawet w przybliżeniu najmniejszego pojęcia, kto nie przeżył tego dnia w mieście" - pisał - burmistrz, ks. Bronisław Świeykowski we wspomnieniach "Z Dni Grozy w Gorlicach".
O godzinie 10 artyleria przerwała ostrzał pierwszych pozycji rosyjskich i przeniosła ogień na dalsze cele, a zgromadzone na pozycjach oddziały niemieckiej i austriackiej piechoty z potężnym okrzykiem: hurra! poderwały się do ataku. W ślad za nią podążyły baterie artylerii polowej, które miały wesprzeć piechotę w walce w głębi pozycji przeciwnika.
Na poszczególnych odcinkach frontu atak miał rozmaity przebieg. Nie wszędzie potężny ogień z dział i moździerzy zniszczył i zdezorganizował obronę rosyjską i z okopów obrońców przywitał atakujących ogień broni ręcznej i maszynowej oraz rzadki, ale celny ogień artylerii rosyjskiej.
Atakująca na prawym skrzydle 11. Bawarska Dywizja Piechoty usiłowała zdobyć masyw Zamczyska, natrafiła na silny opór i poniosła ciężkie straty.
Musiano tu wznowić ogień artylerii na pozycje rosyjskie i dopiero w późnych godzinach popołudniowych zdołano go zdobyć.
Ciężkie boje toczono na Zawodziu, gdzie w ruinach domów doszło do zaciętych walk wręcz. Niemniej krwawe toczono o wzgórze 357, gdzie obecnie znajduje się największy cmentarz wojskowy w Gorlicach. Walczono na bagnety. Rosjanie stawiali tam silny opór i zadali Niemcom krwawe straty. I tak przykładowo tylko jedna kompania 272. niemieckiego pułku piechoty straciła tego dnia 65 żołnierzy, a 32 zostało rannych.
Po zdobyciu wzgórza 357 sprowadzono tam armaty, które swym ogniem kontrolowały dolinę rzeki Ropy i drogę do Glinika.
Tym samym załoga rosyjska, znajdująca się w mieście, wobec jednoczesnego zdobycia Zawodzia została okrążona i w godzinach popołudniowych, po krótkim oporze na ulicach, skapitulowała.
Z piwnic wylegli na rynek mieszkańcy Gorlic, którzy przez szereg miesięcy żyli pod ciągłym ogniem artyleryjskim, a 2 maja 1915 roku przeszli piekło, tracąc swe domy, dobytek, a wielu przypadkach rodzinę i bliskich.
Miasto wyglądało okropnie.
"Gorlice, będące jeszcze do niedawna przybytkiem wesołości i pogody, po strasznych przejściach inwazji rosyjskiej przedstawiały obraz ruiny i martwoty, słowem obraz jednego wielkiego cmentarzyska. Ślady bitew, które usuwano codziennie, widniały na każdym kroku. Jednak nie sposób było oczyścić obryzganych krwią ścian, spalonych domów, uprzątnąć ruin sterczących wzdłuż ulic. Najbardziej przygnębiające wrażenie robiła ulica 3 Maja i ulica Cmentarna wraz z cmentarzem parafialnym. Cmentarz opasany grubym murem, podziurawiony wylotami na karabiny przedstawiał twierdzę trudną do zdobycia. Wśród grobów były rowy strzelnicze, nakryte grubą warstwą ziemi, kamieni grobowych z pomieszanymi szczątkami trumien i piszczeli ludzkich. Poza cmentarzem na każdym kroku były wyrwy głębokie w ziemi i jamy lejkowate, drzewa powyrywane z korzeniami zmieszane z kłębami drutu kolczastego, odłamkami granatów i szrapneli, a wokół groby i groby... na domiar tego wszystkiego, przy niektórych ulicach z domów silny zaduch rozkładających się ciał wydobywał się spod gruzów, których nie można było zaraz uprzątnąć" - tak wygląd miasta w trzy miesiące po walkach majowych opisuje jeden z ocalałych gorliczan.
Bilans Bitwy Gorlickiej był zatrważający. Zginęło 300 mieszkańców Gorlic z 2000 pozostałych w mieście. Ze zwycięzców sami tylko Niemcy stracili około 8000 żołnierzy, natomiast Rosjanie przypuszczalnie drugie tyle. Pochowani zostali w 86 żołnierskich nekropoliach znajdujących się na terenie ziemi gorlickiej.
Wydarzenia 2 maja 1915 roku stanowiła punkt zwrotny w całej wojnie na wschodzie. Od tej pory Rosja nie była zdolna do podjęcia większej akcji zaczepnej, ani też nie potrafiła już odtąd przeciwstawić się ofensywie państw centralnych. Nic więc dziwnego, że w kilka tygodni Rosjanie utracili całą Galicję, potem Królestwo Polskie, Litwę, Białoruś, Podole i Wołyń. Natomiast zniszczenia Gorlic były tak duże, że jeszcze w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku widać ślady bitwy.
ANDRZEJ ĆMIECH




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
268

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 5 i 7: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 14 osób
Logowanie