Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 23 maja 2008
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"Zanim zbudujemy panoramę bitwy"

W okolicach naszego miasta widoczne są jeszcze ślady po operacji wojennej w 1915 roku

Odkrycie Mirosława Łopaty, przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Aktywnej Ochrony Cmentarzy, dla niego nie jest nowością. Zna gorlicki Blich choćby z dzieciństwa, bo tzw. las Mrozka był miejscem zabaw i spotkań.
- Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że miejsce, w którym zwykle paliliśmy ognisko, swego rodzaju niecka, wgłębienie, może być rowem po stanowisku karabinu maszynowego z I wojny światowej - mówi.

Widok sprzed 94 lat
Dzisiaj pracownik Urzędu Miejskiego, ale z zamiłowania historyk, opiekun cmentarzy z I wojny światowej, jest pewny, że w tym miejscu przebiegały pozycje austro-węgierskie, a widok na Gorlice właśnie ze wspomnianego lasu jest taki sam, jak wiosną 1915 roku, kiedy wojsko szykowało się do ostatecznego wojennego starcia w Bitwie pod Gorlicami.
Dzisiaj Mirosław Łopata jest pewien, że około 30-metrowy kręty rów i dół to fragment okopów.
- Linia frontu austro-węgierskiego biegła od Kozicy w Stróżówce, przez Łysą Górę (Magdalena), w kierunku rzeki Ropy i po przekroczeniu jej nurtu do Ropicy Polskiej, Pocieszkę, aż do granicy z Siarami - tłumaczy nasz rozmówca.
Znalezisko, którego jest "odkrywcą", usytuowane jest dokładnie na tej linii, a fakt potwierdza karta pocztowa z obrazem autorstwa Karla L. Prinza.
- Prinz był austriackim malarzem. Jego prace powstawały na zlecenie Czerwonego Krzyża i Biura Pomocy Wojennej. Obydwie organizacje już w okresie I wojny światowej i po jej zakończeniu zajmowały się ochroną i pomocą humanitarną ofiarom wojny i przemocy. To właśnie obrazy Karla Prinza wydawane w seriach kart pocztowych miały być źródłem dochodu na pomoc dla ofiar wojny czy uchodźców - tłumaczy Mirosław Łopata.
Seria, w której wydane zostały obrazy z frontu galicyjskiego to 12 kart, z czego cztery to obrazy namalowane w Gorlicach, osiem to pejzaże po wojnie namalowane w okolicach Tarnowa.
- Oprócz wspomnianej karty Prinz namalował jeszcze widok na miasto z ulicy Karwacjanów, ale też z Zawodzia i zniszczony kościół farny - dodaje Mirosław Łopata.
Obraz z pocztówki niewiele różni się od dzisiejszego widoku ze wspomnianego miejsca. W dole wije się Ropa, na wzniesieniu, po lewej stronie widoczne są ruiny kościoła i kamienic w centrum miasta. Nagie wzgórze po prawej stronie to polana dobrze widoczna dzisiaj za Górą Parkową.
- Tam także były okopy - przerywa próbę porównania widoku na karcie, z tym, który istnieje w rzeczywistości.
Tak dobrze zachowanych miejsc, w których rozgrywały się ludzkie tragedie, gdzie często spotykali się bracia wcieleni do wrogich armii, jest w okolicach miasta niewiele. Dlatego warto je zachować, zadbać, by nie zginęły z powierzchni ziemi, nie zostały do końca przekopane przez zbieraczy złomu czy pamiątek zI wojny.

Poligon przed panoramą
W ekspozycji głównej panoramy bitwy, która miałaby powstać z okazji setnej rocznicy majowych wydarzeń 1915 roku, byłyby rowy strzeleckie z czasów I wojny światowej, fragmenty okopów, armaty, figury żołnierzy. W ramach ekspozycji towarzyszących powstałyby projekty multimedialne, sale kinowe, w których pokazywałoby filmy historyczne, stałe ekspozycje umundurowania wojsk biorących udział w bitwie.
Pomysł nie jest nowy. Próby utworzenia takiej atrakcji turystycznej czynione były już przed 80. rocznicą bitwy, potem zamysł trafił do szuflady i teraz, na siedem lat przez jubileuszową rocznicą bitwy, znów powrócił.
Pomysł budowy panoramy bitwy jest doskonały, ale na razie nie ma koncepcji, skąd zdobyć na to pieniądze.
- Naprawdę warto zachować naturalne ślady historyczne. Może warto byłoby odnowić, zrekonstruować oryginalne miejsca. Budowa panoramy jest potrzebna i ważna, ale doskonałym "poligonem" - treningiem przed tą dużą inicjatywą byłyby te małe - jak choćby odbudowa okopów - mówi.
Miejsc, w których gołym okiem widać ślady historii, jest więcej. Niewielu gorliczan przechodzących ul. Karwacjanów zastanawia się, dlaczego w kamiennym murze Cmentarza Parafialnego są miejsca wypełnione czerwoną cegłą. Po wojnie w ten sposób uzupełnione zostały ubytki w murze, które wykuli żołnierze rosyjscy. Przez 126 dni stacjonowali właśnie w obrębie cmentarza, którego mur był doskonałą ochroną. We wspomnianych otworach ustawiali swoje karabiny.
W tym miejscu warto ustawić tablicę, mapę, szkic, opis wydarzeń. Do dzisiaj w naszym mieście nie ma właściwie miejsca pamięci i czci, dla poległych w bitwie cywili - mieszkańców naszego miasta. Przecież w każdej parafii istnieją zarówno księgi urodzeń, jak i zgonów. Pewnie prowadzone były również przez księdza Bronisława Świeykowskiego, komisarycznego burmistrza Gorlic w okresie bitwy. Trzeba zadbać, by w godnym miejscu w naszym mieście pojawiła się tablica upamiętniająca wyłącznie gorliczan, ofiary wielkiej wojny, nie żołnierzy. Ci zostali upamiętnieni właśnie przez budowę monumentalnych cmentarzy.
- Dzisiaj modna jest turystyka genealogiczna. Wielu ludzi, również gorliczan poszukuje swoich korzeni, przodków i często w poszukiwaniu znajomych nazwisk trafia na cmentarze, gorliczanie nie znają zaś nazwisk mieszkańców naszego miasta, którzy zginęli w czasie bitwy - potwierdza Łopata.
AGNIESZKA NIGBOR




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
234

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 1 i 6: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 8 osób
Logowanie