Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 18 lipca 2008
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"Święto Kultury Łemkowskiej"

Zdynia 18-20 lipca 2008

Łemkowie z kraju i ci rozproszeni niemalże po całym świecie czekają na tę chwilę przez cały rok. Dzisiaj po raz 26-ty w Zdyni zapłonie tradycyjny ogień, przy którym przez trzy dni będą spotykać się ze swoimi bliskimi, wspominać dawne lata na ojczystej ziemi. To właśnie Zdynia jest swoistym światowym forum spotkań Łemków. Święto Kultury Łemkowskiej wrosło w tradycję regionu, który jest przecież mozaiką wielu kultur i religii. W tej formie dążenia o zachowanie, rozwój i przekaz następnym pokoleniom swojej kultury i tradycji rozpoczęto 25 lat temu. Dzisiaj z zadowoleniem uczestnicy Watry świętują w Europejskim Roku Dialogu Międzykulturowego. To znak, że na różnorodność kultur otworzyło się nie tylko Gorlickie, nasz kraj, ale również cała Europa.

Otwarcie na edukację
Chociaż dialektu łemkowskiego w gorlickich szkołach uczy się już od kilku lat, dopiero we wrześniu tego roku w Kuratorium Oświaty Województwa Małopolskiego rozpocznie pracę metodyk języka ukraińskiego z elementami dialektu łemkowskiego. Taka jest deklaracja wojewody i marszałka naszego województwa. Nauka mowy łemkowskiej to jeden z etapów programu edukacyjnego realizowanego przez Zjednoczenie Łemków. Ma być on przede wszystkim ukierunkowany na edukację społeczeństwa większościowego w Polsce.
- Nie chodzi tylko o mniejszość etniczną Łemków, ale o Słowaków, Romów, Żydów. Brak edukacji doprowadza do sytuacji, do jakiej doszło przy pierwszej próbie wprowadzenia łemkowskich nazw miejscowości obok polskich. To nie jest nasz wymysł, takie prawo zawiera ustawa o mniejszościach narodowych - mówi Stefan Hładyk, prezes Zjednoczenia Łemków.
Od lat Łemkowie mówią również o powrocie pierwotnego krajobrazu historycznego. Ta dotyczy również nazw łemkowskich, które pisane cyrylicą miałyby pojawić się na drogowych znakach informacyjnych.
- Przez lata zacierano ślady kultury łemkowskiej. Istniejące przez stulecia ruskie sołectwo Doliny dzisiaj jako przysiółek Szymbarku nazywany jest Wólką, dzisiejsze Owczary to łemkowski Rychwałd, RopicaRuska dzisiaj zwana jest Górną, a Uście Ruskie - Gorlickim – tłumaczy Wacław Szlanta, wiceprezes Zjednoczenia Łemków.

Łączy nas miłość do tej ziemi
Na kartach historii zapisano wiele zdarzeń, w których swój udział mieli i Polacy, i Rusini. To miłość do ojczystej ziemi dała siłę, by podczas potopu szwedzkiego w 1657 roku stawić czoła Szwedom, którzy nacierali na Gorlickie z okolic Biecza.
- To właśnie Łemko Fedor Łoski, wójt Łosia Wielkiego - dzisiejszego Łosia - wezwał Łemków do walki z nieprzyjacielem. Po przyłączeniu się mieszkańców całej ziemi gorlickiej udało się utrzymać obronę naszego miasta, ale w odwecie Szwedzi spalili Ropę, Ropicę Ruską i Małastów - przytacza Stefan Hładyk.
Niemałe znaczenie miała postawa Łemków podczas powstania styczniowego.Wielu z nich było zaangażowanych w pracę Tajnego Komitetu Werbunkowego. Z relacji Andrzeja Kujawskiego, uczestnika powstania styczniowego, awansowanego w okresie międzywojennym do stopnia porucznika Wojska Polskiego, wiemy, że podczas powstania w obronie kraju walczyli m.in.Chowański - student teologii z Uścia Ruskiego, Cyryl Kassubie z Ropicy Ruskiej.
Można by mnożyć te przykłady, ale są i takie, o których mówi się rzadko, albo wcale. W tym roku przypada 165. rocznica urodzin Włodzimierza Chylaka autora "Szubieniczego Wierchu", tragicznej historii mieszkańców Izb doby konfederacji barskiej.
- Mamy szkoły im. Kazimierza Pułaskiego, organizujemy rajdy poświęcone jego osobie, a zapominamy o represjach wojsk konfederackich wobec ludności ruskiej tych miejscowości - tłumaczy Stefan Hładyk.
- Życie idzie naprzód, żyjemy pracą, codziennością, pamiętamy, ale nie rozpamiętujemy. Pragniemy żyć w prawdzie, sprawiedliwości i pokoju - dodaje Wacław Szlanta słowa skierowane w Krakowie do Papieża Jana Pawła II w 50-lecie akcji "Wisła".

Nasza wspólna kultura
Na Łemkowszczyźnie przez lata Bartne i Bodaki uznawane były za stolicę kamieniarstwa. Tutaj spod spracowanych rąk kamieniarzy krok po kroku z zimnej skały powstawały unikatowe dzieła sztuki - kapliczki, krzyże - kiedyś w pobliżu domostw Łemków, dzisiaj rozsiane po pustych polach i w starych zdziczałych już sadach. Z Łemkowszczyzną, a dokładniej z Łosiem kojarzy się fach maziarza, wędrownego handlarza, sprzedającego maź używaną do smarowania osi wozów oraz inne produkty ropopochodne.
Zjednoczenie Łemków już w 2005 roku podjęło inicjatywę odtworzenia Traktu Maziarskiego. Przy Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów jako filia w przyszłości mogłaby zaistnieć placówka w Łosiu - wierna kopia zagrody maziarskiej. Sprzyjający inicjatywie klimat jest w Urzędzie Marszałkowskim, który prowadzi muzeum.
- Rozważane są możliwości lokalizacji skansenu kultury łemkowskiej w Bartnem. Niestety, ta koncepcja nie ma uzgodnionego stanu własności gruntów. Ponadto Bartne słynęło z kamieniarstwa, a nie z maziarstwa. Zbudowany na bazie zagrody maziarskiej skansen kultury łemkowskiej, zwany przez przeciwników tej inicjatywy "rezerwatem", powinien powstać tam, gdzie żyli i pracowali maziarze, a nie w przypadkowym dlań miejscu, w którym chce się zebrać całą historię regionu - tłumaczy Wacław Szlanta.
O tym, że wspólna inicjatywa Polaków i Łemków jest trafiona, świadczy zainteresowanie przejazdami wozem maziarskim bezdrożami Gorlickiego. Takie na wniosek Stowarzyszenia Pogranicza w Ropie organizuje się na trasie Łosie - Szymbark.

Dzisiaj w Zdyni po raz drugi zabrzmi dzwon pokoju
Watra w Zdyni to spotkania w rodzinnych miejscowościach. To przede wszystkim ogromna radość z powrotu w ojczyste góry. Tylko tutaj każdy Łemko może w pełni odczuć ciepło rodzimych stron, najgłębiej przeżyć modlitwy w cerkwi, atmosferę spotkania z bliskimi i znajomymi, obcować w swej mowie, a to wszystko przy blasku watry-ogniska.
Watra rozpalana jest po to, by przywołać pamięć o ludziach, którzy odeszli, wspominać dawne czasy, obudzić poczucie wspólnoty, przywołać tradycję, a czasami po prostu wywołać specyficzny nastrój. Częstym zwyczajem przy watrze jest śpiew, przywoływanie opowieści, ale również refleksja i powaga. Towarzyszyć ona będzie obecnym w Zdyni, gdy po raz drugi zabrzmi tutaj dzwon pokoju poświęcony w ubiegłym roku na pamiątkę 60. rocznicy akcji "Wisła". Przy nim Łemkowie zgromadzą się na wspólnej modlitwie.
(ANI)




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
188

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 4 i 7: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 6 osób
Logowanie