Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 8 sierpnia 2008
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"Powiat odcięty od reszty świata?"

Brak połączeń kolejowych, ograniczone autobusowe - to już codzienność

Sezon wakacyjny mamy w pełni, aura kusi, więc coraz więcej mieszkańców naszego powiatu wybiera się w plener. Jednak bliższe czy dalsze wypady mogą być kłopotliwe dla tych, którzy nie mają własnego środka transportu.
Komunikacja miejska z racji wakacji jest mocno okrojona. To samo dotyczy przewozów oferowanych przez Veolia Transport Bieszczady, zwanego popularnie pekaesem. Tutaj zmiany, które nastąpiły wraz z obowiązywaniem nowego rozkładu jazdy, są ogromne. Zniknęło kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt kursów. Zawieszone zostały nie tylko przejazdy do okolicznych miejscowości, ale również te dalekobieżne. Uruchomiony w ubiegłym roku kurs do Warszawy, został odwołany. Na brak weekendowych połączeń z Konieczną skarżą się przewodnicy i turyści, którzy chcą wybrać się na szlak turystyczny wiodący z Magury. Z Przełęczy Magurskiej, Gładyszowa, Zdyni i Koniecznej rozpoczynają się przecież szlaki, które rozchodzą się wróżne strony Beskidu Niskiego. W weekend nie kursują tam żadne autobusy.
- Przecież nie pojadę tam samochodem, bo to znacznie ogranicza możliwości wędrówki. Co najwyżej mogę pospacerować po lesie, o przejściu całego szlaku nie ma już mowy. Po samochód trzeba przecież wrócić - mówi Marek Ochwat, turysta z Krakowa.
Decyzję o zawieszeniu przejazdów na poszczególnych trasach zarząd spółki podjął, opierając swoją decyzję na przesłankach ekonomicznych.
- Głęboka analiza wszystkich kursów realizowanych przez oddział w Gorlicach wykazała, że ich większość, przy obecnych kosztach eksploatacyjnych, przede wszystkim paliwa, jest nierentowna. To jest główną przyczyną ich likwidacji - wyjaśnia Marta Zygmunt, prezes zarządu Veolia Transport Bieszczady.
Ekonomia to jedno, ale brak dbałości o klienta to zupełnie inna sprawa. Pomimo że oddział spółki w Gorlicach ma swoją stronę internetową, to próżno szukać na niej aktualnego rozkładu jazdy. Ten, który widnieje, pochodzi z ubiegłego roku. Na stronie pozostały również informacje o nieaktualnych od kilku miesięcy kursach do Warszawy, Krakowa czy Rzeszowa.
Ciekawą sprawą jest podany kontakt telefoniczny do Biura Obsługi Klienta. Po wybraniu, w słuchawce telefonu usłyszymy - "nie ma takiego numeru". Biuro funkcjonuje, ale pod zupełnie innym.
Według zarządu spółki likwidacja kursów nie wpłynęła znacząco na liczbę etatów.
- Poziom zatrudnienia gorlickim oddziale nie uległ zasadniczym zmianie wstosunku do stanu przed połączeniem spółek, zwyjątkiem odejść naturalnych - emerytury, zwolnienia na mocy porozumienia stron, zwolnienia dyscyplinarne - dodaje prezeska.
Taki stan rzeczy budzi niepokój o przyszłość firmy. Czy i jak długo będzie funkcjonowała? Z informacji przedstawionych przez zarząd wynika, że dalsze plany dotyczące wszystkich oddziałów firmy zakładają prowadzenie działalności w takim zakresie, w jakim będzie to opłacalne ekonomicznie. Dotyczy to również oddziału w Gorlicach.
- Dokładny zakres działalności gorlickiej placówki nie jest jeszcze możliwy do określenia, ponieważ nie znany jest na razie tak zwany portfel zamówień przewozowych - tłumaczy dalej.
Chodzi tutaj o dowóz do szkół dzieci i młodzieży. Dopiero wtedy zarząd spółki przedstawi organom nadzoru budżet na przyszły rok.
- Będzie on również podstawą dalszej działalności firm Veolia Transport Bieszczady - informuje prezeska.
Nie ma również szans na ponowne uruchomienie połączeń kolejowych. Zawieszone w 2006, wydają się być stracone na zawsze. Powód, ten sam - ekonomia.
- Ruch pociągów na odcinku Gorlice - Zagórzany został zawieszony 19 czerwca 2006. roku. Powodem była mała frekwencja. Pociągiem jeździło od 5 do 34 osób. To powodowało, że stopień pokrycia kosztów przychodami wynosił od około 3 do 13 proc. - wyjaśnia Jacek Zadęcki, dyrektor Małopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Krakowie.
Co więc możemy zrobić? Pewnie niewiele, bo samochody stały się tak powszechne, że trudno będzie zmienić przyzwyczajenia. Jedyne co możemy zrobić to... za każdym razem, gdy płacimy za przejazd, obojętnie czy jest to prywatny, czy państwowy przewoźnik - żądajmy biletu. Brak danych z kasy fiskalnej oznacza brak podróżnych. A to najprostsza droga do likwidacji kolejnych kursów.
HALINA GAJDA




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
244

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 8 i 2: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 11 osób
Logowanie