Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 10 kwietnia 2009
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"Niezwykły pasterz"

Ks. dr Paweł Romanowski nie chce opuszczać gładyszowskiej parafii

W Wielką Sobotę po zakończonej mszy ks. dr Paweł Romanowski zaprasza wszystkich wiernych do ogrodu przy plebanii na wspólne spożywanie baranka paschalnego, który zostaje wcześniej przygotowany i upieczony przez miejscowego mistrza Jana Woźniaka z Regietowa.
– Ten zwyczaj wynika z Pisma Świętego. Jutro też będzie przygotowany baranek paschalny. Na mszę i spożywanie baranka zapraszam wszystkich wiernych nie tylko z mojej parafii - dodaje proboszcz z Gładyszowa.
W Gładyszowie - jednej z najmniejszych parafii diecezji rzeszowskiej, ksiądz doktor, znający sześć języków obcych, z otwartym przewodem habilitacyjnym, pełni posługę duszpasterską od trzech lat.
- O Gładyszowie słyszałem niewiele. Od kolegów wiedziałem, że jest to bardzo mała parafia i w dodatku zróżnicowana wyznaniowo, wspominali nawet o dziesięciu wyznaniach - mówi.
Przy plebanii wita nas czarna kotka. To prezentz ostatniej kolędy. Plebanię zaczęły bowiem odwiedzać myszy. Gładyszowski proboszcz przyzwyczaił się do wszystkiego. Gdyby nie pół etatu w szkole, trudno by było. W Gładyszowie ma zaledwie 129 wiernych, w pobliskiej Krzywej i Jasionce jest ich 149. Na tacę w niedzielę uzbiera około 90 złotych. Ludzie tutaj wspaniali i życzliwi. Żyją skromnie, większość utrzymuje się z rolnictwa.
- W ubiegłym roku ślubów nie było wcale. Był jeden pogrzeb i trzy chrzty. Intencji też wiele nie ma. Mszę św. odprawiam wspólnie z księdzem proboszczem greckokatolickim Dariuszem Gliniewiczem. Cerkiew od 2004 roku jest własnością parafii greckokatolickiej. Razem się rozliczamy, wierni wspólnie ją utrzymują - opowiada proboszcz.
Pieniędzy brakuje na wszystko. Plebania to duży murowany budynek z nieszczelnymi oknami, wymagający szybkiego remontu. Proboszcz już teraz myśli, za co ogrzeje go w kolejną zimę. Wierni pomagają, jak mogą, przynosząc żywność czy dodatkowe datki na utrzymanie cerkwi i plebanii. Zaradny proboszcz oferuje organizowanie zimowisk, kolonii, zielonych szkół. Wspaniale przygotowana strona internetowa parafii oraz oferta zachęca do skorzystania z odpoczynku i duchowej odnowy. A oferty są nietypowe. Najciekawszą jest odprawianie mszy w kilku językach: angielskim, portugalskim, hiszpańskim, włoskim i francuskim.
- W te rejony przyjeżdżają wierni z różnych stron świata. Odprawiałem już mszę po angielsku i po włosku. Jeżeli jest taka potrzeba, to zawsze służę. Można się umówić na dowolną godzinę. Żeby nie zapomnieć języków, codziennie w innymjęzyku oglądam programy telewizyjne. Średnio po około godzinie - wyjaśnia proboszcz.
Proboszcz wprowadził wiele nowości. Na coroczny odpust lub inne większe uroczystości religijne zaprasza Arkadiusza Barańczuka, proboszcza parafii prawosławnej, i Dariusza Gliniewicza, proboszcza parafii greckokatolickiej. Na ich ręce przysyła życzenia świąteczne dla wyznawców tych religii.
Trudno sobie wyobrazić parafię bez gosposi, kościelnego, organisty czy konserwatora. Proboszcz Paweł Romanowski spełnia wszystkie te role, pomagają mu w tym oczywiście jego wierni i chętni do pomocy parafianie.
Co roku, jak przystało na dobrego pasterza, kupuje dwie owieczki i dwa baranki. Trawy wokół plebanii nie brakuje, a kosiarka to też spory wydatek. Owieczki wszystko wyskubią i mięso z nich jest smaczne.
Pod jego opieką znajduje się także cerkiew w Krzywej. Wymaga ona szybkiego remontu. Jest powołany komitet, który ma się zająć renowacją zabytku. Narazie proboszcz otrzymał 40 tysięcy z Urzędu Marszałkowskiego, ale to wszystko mało.
- Złożyłem także wnioski do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na 400 tysięcy złotych, otrzymałem odpowiedź, że wniosek był bardzo dobrze przygotowany, ale pieniędzy nie dostanę. Będę jeszcze się starał pozyskać fundusze z MSWiA - dodaje proboszcz.
Gładyszowski pasterz planów ma wiele. Myśli o pozyskiwaniu środków, o remoncie cerkwi, o zarobieniu na utrzymanie plebanii i cerkwi. Interesuje się turystyką, chce zostać myśliwym, myśli o dalszym rozwoju naukowym, niedawno powołał do życia radę parafialną i jak sam mówi - chyba się stąd prędko nie ruszy.
Marek Podraza




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
496

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 7 i 3: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 9 osób
Logowanie