Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 17 lipca 2009
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"Sękowa gminą turystyczną?"

Plan zagospodarowania przestrzennego determinuje życie mieszkańców Ropicy Górnej

Turystyczna - takim mianem od lat nazywa się gminę Sękowa i trudno się dziwić. Urokliwe krajobrazy, czyste powietrze, rzeki i strumyki, bogactwo fauny i flory, możliwość uprawiania sportów zimowych i, co warto podkreślić, niezwykła dbałość lokalnych samorządowców o rozwój turystyki i rekreacji.
Jak się okazuje, to nie wystarczy, by gmina, która ma wysokie ambicje, mogła rozwijać się i poszerzać swoją ofertę.
O ile pojedynczy przypadek wyrażenia negatywnej opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie na temat zmiany zagospodarowania planu przestrzennego, czyli przekwalifikowania gruntów rolnych na tereny o charakterze turystycznym, sam w sobie nie budził by większych kontrowersji, to przy pozytywnej opinii dotyczącej adaptacji istniejących budynków na ubojnię bydła, wydanej przez ten sam urząd, zdaniem mieszkańców Ropicy Górnej - to prawdziwy skandal.
Mieszkańcy Ropicy Górnej twierdzą, że dochodzi do ustawowych absurdów.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie stwierdziła, że inwestycja dotyczącą adaptacji istniejących obiektów nad Sękówką na potrzeby ubojni bydła nie spowoduje zaburzeń populacji gatunków i nie będzie oddziaływała na obszar Natura 2000.
Niemalże w tym samym czasie negatywnie zaopiniowała możliwość zmiany zmiany planu zagospodarowania przestrzennego z działek o charakterze rolniczym na turystyczne.
Ta decyzja spowodowała dodatkowe oburzenie lokalnej społeczności.
- To absurdalnie i nie do przyjęcia, by jeden urząd wydawał tak sprzeczne opinie. Bo jak skomentować fakt, że obszarowi Natura 2000 przeszkadzać będzie niewielkie gospodarstwo turystyczne z pięcioma pokojami, a nie zagrozi ubojnia bydła położona zaledwie kilkanaście metrów od koryta Sękówki - komentuje Katarzyna Tokarz, sołtyska Ropicy Górnej.
Mieszkańcy Ropicy Górnej nie chcą, by w ich miejscowości powstał zakład, w którym miesięcznie według planów inwestycyjnych będzie się prowadzić ubój ok. 120 szt. bydła. Twierdzą, że regionalny dyrektor ochrony środowiska wydał swoją opinię z za biurka, dlatego interweniowali w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i w starostwie. Chociaż od wysłania stosownych dokumentówdo tej pory minęło półtora miesiąca, mieszkańcy Ropicy nie otrzymali żadnej odpowiedzi.
- Jesteśmy przekonani, że wydając postanowienie dotyczące ubojni nie dopełniono z należytą starannością obowiązku sprawdzenia możliwości ewentualnego negatywnego wpływu planowanej inwestycji na obszar Natura 2000 - twierdzi sołtyska Ropicy Górnej.
Tego samego zdania jest inwestor, który nie chce ujawniać swoich danych osobowych. To w jego sprawie wydano negatywną opinię dotyczącą zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.
- Kupiłem działkę rolniczą, z nadzieją, że w istniejącym na niej budynku będę prowadził rodzinne gospodarstwo agroturystyczne, wynajmował pokoje, hodował konie. Niczego więcej nie planuję, a mimo to nie ruszę z zaplanowanymi pracami. Nie sądziłem, że w turystycznej gminie będzie się rzucać takie kłody pod nogi inwestora - skomentował sytuację.
Doskonale nastroje mieszkańców Ropicy zna ją wójt Małgorzata Małuch i przewodniczący Rady Gminy - Mirosław Sternik.
- W obliczu tych dwóch, jakże sprzecznych decyzji, mieszkańcy zastanawiają się, jaka jest rola tej instytucji, która powinna stać na straży środowiska - komentuje Mirosław Sternik.
W środę wójt gminy spotkała się z Piotrem Garwolem, kierownikiem oddziału Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie, Wydział Spraw Terenowych w Starym Sączu. - Zbliżamy stanowiska, ale decyzje podejmie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Tematy będą rozpatrywane ponownie - zapewniła Małgorzata Małuch.
Agnieszka Nigbor




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
235

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 0 i 9: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 16 osób
Logowanie