Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Obiekty / Cmentarz nr 91 Gorlice
 

Cmentarz nr 91 Gorlice

Kategoria:Cmentarze wojenne - okręg III
Miejscowość:Gorlice (opis + foto)


Tekst jest obszernym fragmentem artykułu opublikowanego w roczniku krajoznawczym poświęconemu Beskidowi Niskiemu
"Magury '04" - Warszawa 2004

Cmentarz wojenny nr 91 w Gorlicach

Mirosław Łopata

(...)
Cmentarz nr 91 w Gorlicach
Mając na względzie kluczowe znaczenie walki o Gorlice podczas majowej ofensywy wojsk Państw Centralnych, uznano, iż właśnie w Gorlicach zostanie wybudowany cmentarz - reprezentant dla całego Okręgu. Ponieważ zadanie to było szczególne, projektowania tego cmentarza nie powierzono Hansowi Mayrowi (znanemu wiedeńskiemu architektowi i jednocześnie kierownikowi artystycznemu Okręgu III Gorlice), ale postanowiono wśród przydzielonych do służby w Wydziale Grobów Wojennych architektów i rzeźbiarzy rozpisać konkurs na projekt tego cmentarza. Członkowie jury wybrali do realizacji projekt kapitana Emila Ladewiga i wkrótce przystąpiono do prac budowlanych. W czasie oceny prac konkursowych odrzucono między innymi projekt Duśana Jurkoviča, wybitnego słowackiego architekta, przewidujący 17-metrowej wysokości kaplicę z trzymetrowej wysokości rzeźbą, prawdopodobnie przedstawiającą Atenę (ryc. 2.)6, oraz projekt Roberta Motki również przewidujący w centralnej części cmentarza kaplicę połączoną z podziemnym ossarium. Dlaczego odrzucono te pomysły? Nieco światła rzuca na tę sprawę wypowiedź majora Rudolfa Brocha i kapitana Hansa Hauptmanna zawarta w książce Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów:
"(...) pojawiły się wątpliwości czy słuszne jest łączenie w jednym dziele pomnika zwycięstwa z pomnikiem cmentarnym, łączenia dwu całkiem przeciwstawnych i odmiennych rzeczy, dla których wartości duchowych nigdy nie można by znaleźć przekonywującego wyrazu w jednej artystycznej nieskazitelnej formie"7
Warto wiedzieć, że Emil Ladewig nie zaprojektował tego cmentarza w dowolnie wybranym przez siebie miejscu, bowiem już wcześniej, bezpośrednio po bitwie, wybudowano w tym miejscu cmentarz tymczasowy, któremu oprawę architektoniczną nadał właśnie Robert Motka (fot. 3., fot. 4. i fot. 5.).
Takie przyspieszenie prac było spowodowane tym, że na 1 listopada 1915 roku zaplanowano w Gorlicach uroczystości żałobne na cześć poległych żołnierzy. Uroczystości te odbyły się z wielkim rozmachem, jak na ówczesne warunki (wciąż przecież trwała wojna). Tak opisywały to wydarzenie "Nowości Ilustrowane" z 13 listopada 1915 roku:

"Dzień Zaduszny na polach walki w Gorlicach.
(Korespondencya własna »Nowości Ilustrowanych«).

Dnia 1. listopada 1915 roku odbyła się w Gorlicach piękna, a zarazem smutna uroczystość Zaduszek, poświęcona pamięci poległych żołnierzy w walkach narodów, które pod Gorlicami trwały prawie bez przerwy od 27. grudnia 1914. roku wieczorem, aż do pamiętnej chwili przełamania łańcucha rosyjskiego w dniu 2. maja bieżącego roku. Długi to okres tytanicznych walk, to też nic dziwnego, że wszystkie okoliczne pola i ogrody, ba, nawet dziedzińce, nieraz tuż przy progu mieszkalnych domów, przepełnione były mogiłami poległych. Było ich tyle, że przechadzającym się tak Gorliczanom, jak i obcym, którzy tu przyjeżdżali dla zwiedzenia tego pamiętnego pobojowiska, zdawało się, że są na obszernym cmentarzu.
Należy się uznanie wojskowej komendzie krakowskiej, że powodowana z jednej strony czcią dla tych bohaterów, z drugiej strony względami sanitarnymi, zajęła się energicznie, a z wielkim nakładem pracy i kosztów, urządzeniem wojskowego cmentarza, na którym znaleźć mają wieczny spoczynek ci wszyscy, których mogiły porozrzucane były po wszystkich polach Gorlic i sąsiednich wsiach.
W tym celu odniosła się wojskowość do zarządu miasta Gorlic, by ten ofiarował miejsce na urządzenie cmentarza. Gorlice własnych gruntów nie posiadają, to też zarząd miasta znalazł się w nader przykrem położeniu. Powodowany jednak czcią dla poległych i względami zdrowotnymi, mimo, że w kasie miejskiej wobec prawie zupełnego zniszczenia miasta operacyami wojennemi były pustki, zakupił grunt, który ofiarował wojskowości na urządzenie cmentarza.
Ponieważ komenda wojskowa postanowiła już w dniu 1. listopada 1915. roku urządzić uroczystość Zaduszek na tym cmentarzu, wzięto się bardzo pilnie do pracy, sprowadzono setki jeńców rosyjskich, pracowano całymi dniami, a często nawet i nocną porą, aby dotychczasowe pole orne, przepełnione dołami od granatów, przemienić na godne miejsce dla poległych. Urządzony w ten sposób cmentarz przedstawia się wprost okazale. Na środku wybudowano prześliczną drewnianą stylową kaplicę, niedaleko zaś wznosi się wysoka kolumna, poświęcona pamięci pochowanych na tym cmentarzu. Cały cmentarz podzielono symetrycznie na kwatery, te zaś na pojedyncze, wspólne dla czterech poległych, groby. Na każdym grobie usypano wzniesienia, które wyłożono darniną i zaopatrzono pięknymi, drewnianymi krzyżami, na których umieszczono nazwiska poległych, co w tych mogiłach spoczywają. Całość przystrojono kląbami i sztucznymi drzewkami.
Właściwa uroczystość Zaduszek rozpoczęta się, nabożeństwem - z powodu opóźnienia wojskowych pociągów dopiero o godzinie kwadrans na dwunastą w południe. Mszę św. odprawił w kaplicy superyor wojskowy, ksiądz Kondelewicz. Podczas mszy św. śpiewał chór szkoły oficerskiej przy akompaniamencie muzyki wojskowej 20. pułku piechoty. Ze wzniosłego wzgórza echo pięknych, a rzewnych melodyi rozchodziło się daleko, nawet dochodziło do tych miejsc, gdzie przed pół rokiem dudniały i jęczały straszne strzały armatnje, niszczące cały dobytek okolicznych mieszkańców, a kładące w gruzy niegdyś piękne i bogate miasto Gorlice.
Cały cmentarz podczas uroczystości przepełniony był wojskowymi i to przeważnie oficerami wszelkich rang. Na honorowem miejscu stali: Ekscelencya von Brandtner, c. i k. jenerał-porucznik, obok pułkownik br. von Hanke, zastępca armii niemieckiej, walczącej pod Gorlicami. Z cywilnych byli: były minister ekscellencya Władysław Długosz, dalej Tadeusz Miczka, c. k. radca namiestnictwa i kierownik gorlickiego starostwa, ks. kanonik Antoni Sos, miejscowy proboszcz, obecny tymczasowy zarząd miasta pod przewodnictwem ks. prałata Bronisława Świeykowskiego, nadto byli przedstawiciele wszystkich miejscowych władz rządowych.
Z publiczności cywilnej było zaledwie kilkanaście osób i to za legitymacyami, które wydawano bardzo skąpo. Zato licznie reprezentowana była miejscowa i okoliczna ludność - poza ogrodzeniem cmentarza. Po mszy przemawiali do zebranych po niemiecku: superyor Kondelewicz, nadto pastor ewangelicki, rabin polowy i po bośniacku reprezentant religii mahometańskiej iman8 polowy".


Dzisiaj na szczęście nie potrzeba już legitymacji, żeby zwiedzić ten wspaniały obiekt. Aby się do niego dostać, należy kierować się z nowo wybudowanego ronda ulicą Biecką przez mostek na rzeczce Stróżowiance i w lewo w ulicę 11 Listopada. Po przejściu ok. 200 m w lewo z ulicy 11 Listopada skręca ulica Korczaka. Warto zatrzymać się tutaj na chwilę i rozejrzeć. Przy skrzyżowaniu stoi betonowy słup, który wskazuje drogę dojścia do cmentarza - setki takich słupów rozstawiono na drogach byłej Galicji Zachodniej, aby podróżujące rodziny pochowanych na cmentarzach żołnierzy mogły odnaleźć miejsce spoczynku swoich bliskich. Nam, współcześnie trafienie do tego cmentarza ułatwia dodatkowo fakt, iż leży on przy niebieskim szlaku turystycznym Bartne - Szalowa oraz, że wyznakowano do niego czarno-białymi znakami ścieżkę spacerową dzięki staraniu Gorlickiego Oddziału PTTK. Kiedy, stojąc przy tym betonowym słupie informacyjnym, odwrócimy się w kierunku centrum Gorlic, na pierwszym planie po prawej zobaczymy duże centrum handlowe. Na obecnie zajmowanym przez nie terenie znajdował się kiedyś obóz jeniecki, ten właśnie, z którego jeńcy budowali cmentarz nr 91 (fot. 6.).
Widoczny przy lewej krawędzi zdjęcia dom przy ulicy 11 Listopada, stojący do dziś, był używany przez władze wojskowe jako lazaret przyobozowy9. Między innymi to pracy jeńców wojennych zawdzięczamy, że udało się wybudować bardzo kosztowne cmentarze w Galicji. Na opłacenie robotników nie starczyłoby po prostu pieniędzy. Tak więc Krakowski Wydział Grobów Wojennych zatrudniał jeńców zgodnie z ich zdolnościami. Rosjan zatrudniano głównie przy pracach ziemnych i ciesiołce, jeńców włoskich zaś jako zdolnych kamieniarzy do obróbki detali artystycznych. Wszyscy oni mieli dużo pracy, bowiem aby zmienić niekorzystnie, płasko ukształtowany szczyt wzgórza, na którym usytuowano cmentarz (Góra Cmentarna, kiedyś Boczoniowa Górka), przeprowadzano szeroko zakrojone prace ziemne, zbudowano obsadzoną drzewami drogę jezdną, która i dziś służy za najwygodniejszy dojazd do cmentarza. Wzdłuż tego podjazdu stały pierwotnie ławeczki umożliwiające odpoczynek w czasie podejścia, usunięte prawdopodobnie już w latach po drugiej wojnie światowej.10
Na budowę cmentarza zużyto wielkie masy kamienia, o ogromie przedsięwzięcia zaś może świadczyć fakt, że wybudowano także specjalną kolejkę torową o długości ok. 2 km, w celu pozyskiwania kamienia z kamieniołomu na zboczu wzgórza Urwisko po drugiej stronie rzeki Ropy. Z miejsca tego wydobyto ok. 800 m3 kamienia, pozostałą część materiału dostarczył kamieniołom Straconka koło Bielska. Prawdopodobnie właśnie wzdłuż torów tej nieistniejącej dziś kolejki wędrujemy szlakiem, by po ok. 15 minutach od skrzyżowania ulicy 11 Listopada z ulicą Korczaka stanąć przed bramą cmentarza nr 91.
Jego brama, jako najbardziej reprezentacyjny element, znalazła się między innymi na reprodukcji akwareli Henryka Uziembły, umieszczonej w albumie Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów11, a także na reprodukcji innej akwareli tego samego artysty umieszczonej na pocztówce propagandowej (fot. 7.), podobnie jak poprzedni obraz noszącej datę 1917 roku. Oba obrazy różni jednak kilka istotnych szczegółów. Na pierwszym (w albumie) ściana północna cmentarza wraz z bramą wygląda zupełnie tak jak dzisiaj, obrazek z pocztówki przedstawia się zgoła inaczej. Przed bramą brak jest tarasu ogrodzonego słupami kamiennymi, na który prowadzą schody, co istotniejsze - po lewej widać stojący w narożniku pylon, który dzisiaj nie istnieje. Czyżby była to tylko fantazja artysty "na temat"? W literaturze dotyczącej zachodniogalicyjskich cmentarzy i miasta Gorlic nie znalazłem wyjaśnienia wątpliwości dotyczących tego obrazu, jednakże kwerenda w Krakowskim Archiwum Państwowym przyniosła efekt w postaci szkicu wykonawczego tego pylonu autorstwa Emila Ladewiga (ryc. 8.). Nadal jednak istniała wątpliwość, czy pylon ten wybudowano w rzeczywistości, bowiem architekci i artyści z Kriegsgräber - Abteilung Krakau wykonali dla każdego cmentarza wiele projektów wariantowych, z których zrealizowano tylko część. Kolejna kwerenda, tym razem w gorlickim Muzeum Regionalnym PTTK, przyniosła zaskakujący efekt - zdjęcie cmentarza z albumu fotograficznego, na którym widać tenże pylon (fot. 9.). Tak więc nurtująca mnie kwestia, czy pylon istniał w rzeczywistości, została rozstrzygnięta. Dlaczego jednak w albumie Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów nie można znaleźć najmniejszej bodajże wzmianki o tym elemencie cmentarza? Światło rzuca na tę sprawę fragment mowy obecnego także na uroczystości poświęcenia cmentarza nr 91 w 1915 roku ministra Władysława Długosza, wygłoszonej w komisji wojskowej parlamentu austriackiego w roku 191712:

"Jest rzeczą jasną, że wobec wojny wygładzającej, jaką przeciw nam prowadzono, było obowiązkiem zarządu wojskowego i innych miarodajnych czynników, dostarczać potrzebne siły i narzędzia, aby każdy, najmniejszy nawet, odłogiem leżący, szmat ziemi wykorzystać i gospodarkę rolną na nowo uruchomić. Tymczasem zużytkowano energię na coś całkiem innego, w kierunku może bardziej uczuciowym, ale mało produktywnym, w każdym zaś razie będącym trochę nie na czasie.
Tak n.p. zarząd wojskowy zaraz po bitwie pod Gorlicami przystąpił do budowania monumentalnych cmentarzy wojskowych wzdłuż całej linii Dunajca. Daleki jestem od tego, by dążenie do uczczenia naszych bohaterów poddawać jakiejkolwiek krytyce. To jednak muszę podnieść, że również i żyjący bohaterzy byli godni opieki i że należało postarać się o schronienie i dach nad głową przed zbliżającą się zimą dla obywateli państwa, którzy po stracie swoich domostw żyli w rowach strzeleckich, którym za dach służyły płótniane płachty. W Gorlicach, tem miasteczku o światowej dziś sławie, w którem spełnił się los Rosyi i w którem dokonał się zwrotny punkt w historyi tej wojny, domy, rozstrzelane przez austrowęgierskie armaty, dziś jeszcze leżą w gruzach i przedstawiają obraz nowożytnego Pompei i Herkulanum. Losem tego miasta, które się stało symbolem naszego zwycięstwa, powinna się była zainteresować cała monarchia, a tymczasem do dziś dnia, przez półtrzecia roku, nie zrobiono dla tego miasta, ani dla jego mieszkańców, pozbawionych dachu nad głową, dosłownie nic. Natomiast ponad tem miastem wznosi się wspaniały cmentarz, zbudowany kosztem milionów, przy którego budowie zajęto tysiące jeńców wojennych, przyczem pieniądze nie grały żadnej roli. Że istotnie roli nie grały, dowodzi fakt, iż ustawicznie podejmowało się nowe zmiany stylu, że kosztowne obeliski, ustawione przez jednego architekta, wysadzało się poprostu w powietrze, jeśli drugi architekt orzekł, że są dla niego za mało estetyczne.
Jakież uczucia muszą ogarniać bezdomną ludność, gdy ona widzi, jak mało troszczy się rząd o żyjących, jeśli nimi są mieszkańcy Galicyi!
Cmentarze wojskowe zakładano na gruntach włościańskich, nie pytając zgoła właścicieli o pozwolenie, nie dając im żadnych odszkodowań. Kto się domagał zapłaty, tego brutalnie wyrzucano za drzwi.
Do budowy tych cmentarzy zabierano materyał z lasów prywatnych, nie pytając o pozwolenie i nie płacąc ani grosza. Otwierano kamieniołomy, rekwirowano furmanki, niezbędnie potrzebne dla rolnictwa, a kto się opierał, tego się piętnowało jako nielojalnego, jako moskalofila.13
Budynki gospodarcze, których niewiele pozostało, budynki nawet najpotrzebniejsze dla gospodarki, musiało się oddawać na kwaterowanie jeńców wojennych, zatrudnionych przy budowie cmentarzy. Wiele stodół poszło z dymem z powodu nieostrożności kwaterujących. W postępowaniu, dotyczącem ustalenia należących się odszkodowań, odnośna komenda odrzucała przesłuchanie świadków z ludności cywilnej, motywując to tem, że ludność tamtejsza jest moskalofilska, że jej więc wierzyć nie można. Taki wypadek zaszedł n. p. w gminie Sękowa, zamieszkanej wyłącznie przez ludność polską. Chodzi tu nie o jakieś wyjątkowe wypadki, gdyż jak wspomniałem, cmentarze takie budowano masowo; w samym powiecie gorlickim jest takich cmentarzy 117".

Mowa ministra W. Długosza wyjaśniła więc, co stało się z pylonem z narożnika cmentarza a daty z obrazów oraz data przemówienia wskazują, iż ten element architektury cmentarza nr 91 istniał ok. 1 roku.
Zanim jednak wejdzie się na teren cmentarza warto rozejrzeć się w najbliższym otoczeniu bramy. Po lewej stronie na murze cmentarza zobaczymy zamocowane 2 maja 1998 roku tablice poświęcone poległym w Bitwie Gorlickiej żołnierzom rosyjskim. Nazwiska na nich umieszczone mają charakter jedynie symboliczny, bowiem dziś nie da się stwierdzić, czy to właśnie oni spoczywają na tym cmentarzu, pewne jest tylko, że należeli do pułków walczących pod Gorlicami i że polegli właśnie w okolicy Gorlic. Z tablic można odczytać kolejno (od lewej strony): 66 nazwisk żołnierzy należących do 36. Orłowskiego pułku piechoty, 34 nazwiska żołnierzy należących do 242. Łukowskiego pułku piechoty, 50 z 244. Krasnostawskiego pułku piechoty, 50 nazwisk żołnierzy 122. Tambowskiego pułku piechoty, 59 z 241. Woroneżskiego pułku piechoty, 22 z 243. Chełmskiego pułku piechoty, 16 z 121. Lenzeńskiego pułku piechoty i 43 nazwiska żołnierzy z 35. Brańskiego pułku piechoty. Z kolei po prawej stronie, przed tarasem zamontowana jest pulpitowa tablica informacyjna, z której można dowiedzieć się w języku polskim i niemieckim, że pochowano tutaj 425 żołnierzy armii austro-węgierskiej, 287 żołnierzy armii rosyjskiej i 140 żołnierzy armii niemieckiej. Nie jest to informacja zupełnie ścisła. Do podanej na tej tablicy liczby należy dodać jeszcze 61 żołnierzy armii niemieckiej ekshumowanych i przeniesionych tutaj ze zlikwidowanego cmentarza nr 89 przy ulicy Krakowskiej, a także bliżej nieokreśloną liczbę żołnierzy znalezionych w okolicznych lasach i polach i pochowanych tutaj już po zakończeniu budowy cmentarza.14 Na ścianie frontowej bramy znajduje się wmontowana przez Komitet Upamiętnienia Bitwy Gorlickiej w 1995 roku w pustą pierwotnie płycinę tablica głosząca: "PAX, PAX, PAX VOBISCUM".
Wewnątrz bramy znajdują się kamienne ławy, na których można odpocząć, podziwiając szczególnie piękną jesienią aleję prowadząca do cmentarza. Po obu stronach na ścianach zamontowane były trzy marmurowe tablice, których treść w tłumaczeniu głosiła:

I Tablica: "Na miejscu wiecznej pamięci, skąd nastąpiło zwycięskie wygnanie wroga z Galicji w dniu 2 maja roku 1915, na granicy miasta łez i gruzów - Gorlic ten żołnierski cmentarz został zbudowany w latach 1916-1917. W 301 grobach sławy spoczywają z honorem polegli bohaterowie z C. i k. Pułków Piechoty Nr 3, 9, 17, 24, 56, 100, Królewskich Pruskich Pułków Piechoty Nr 26, 46, 92, Królewskich Pruskich Rezerwowych Pułków Piechoty Nr 42, 267, 269, 270, 271, 272, Królewskich Bawarskich Pułków Piechoty Nr 3 i 22 oraz przeciwnika".

II Tablica: "Na chwałę poległych w roku 1914 i 1915 żołnierzy, którzy dla swej Ojczyzny oddali z honorem życie, przyjaciół i wrogów C. i k. Komendantura Wojskowa w Krakowie wybudowała 400 żołnierskich cmentarzy pod pełnymi glorii rządami, onegdaj Cesarza i Króla Franciszka Józefa I w wojennym roku 1916 pracę rozpoczynając i pod pełnymi glorii rządami Cesarza i Króla Karola I, ukoronowanego zwycięstwami dowódcy C. i k. Sił Zbrojnych, w wojennym roku 1918 pracę kończąc".15

Na trzeciej tablicy marmurowej zamieszczono przegląd wszystkich zbudowanych cmentarzy wojskowych według byłych c.k. starostw, na których terenie cmentarze te się znajdowały.
Obecnie w ściany wewnątrz bramy wmurowane są metalowe tablice odlewane, na których uwieczniono nazwiska pochowanych tu żołnierzy będące głównie powtórzeniem nazwisk z tablic na nagrobkach wewnątrz.
Po wejściu na teren cmentarza, bezpośrednio przez budynkiem bramy, znajduje się umieszczona na niskim postumencie tablica granitowa informująca, iż było to miejsce pochowania żołnierzy niemieckich poległych w czasie II wojny światowej, szczątki zaś 362 żołnierzy zostały w 1997 roku ekshumowane i przeniesione na cmentarz wojenny do Siemianowic Śląskich.
Po wejściu na teren cmentarza rzuca się w oczy rozległość wnętrza i majestatycznie wznoszący się na środku pomnik w formie masywnego krzyża, zwracają także uwagę nagrobki kamienne w formie krzyży greckich na masywnych prostopadłościennych postumentach, na pierwszy rzut oka zbyt rzadko rozstawione jak na ilość poległych, o której można dowiedzieć się przed wejściem.
Rozległość wnętrza spowodowana jest kilkoma czynnikami. Po pierwsze, jak piszą w Zachodnogalicyjskich Grobach Bohaterów R. Broch i H. Hauptamann: "Aby sylwetce cmentarza nadać odpowiednie cechy, już z daleka podkreślające jego znaczenie, planowano początkowo wznieść potężne budowle w najwyższym punkcie terenu. Sporządzono i rozpatrzono wiele tego typu projektów. Wreszcie wyciągnięto wniosek, że budowla pamiątkowa o takich rozmiarach wykracza poza ramy, jakie zakreślił sobie Wydział Grobów Wojennych, przede wszystkim ze względu na konieczność realizowania prac przez kilka lat i niepewność co do ich kontynuowania po zawarciu pokoju".16 Po drugie, cmentarz ten był w zamyśle autorów akcji cmentarnej przeznaczony do odbywania na nim uroczystości patriotycznych i rocznicowych, spore zaś przestrzenie pomiędzy grupami grobów przeznaczone były dla zgromadzonej ludności.17 Szerokimi alejkami miały się odbywać przemarsze grup wojska ze sztandarami, miano składać wieńce przy pomniku... Po trzecie wreszcie, w czasie remontu cmentarza przed obchodami 80-tej rocznicy bitwy pod Gorlicami usunięto z wnętrza żywopłoty otaczające pierwotnie grupy grobów oraz zrównano poziom, wcześniej nieznacznie podwyższonych, pól grobowych z alejkami.
Wrażenie zbyt małej ilości nagrobków spowodowane jest faktem, iż w rzeczywistości nie są to nagrobki na groby pojedyncze, ale nagrobki dla całej kwatery zbiorowej lub grupy grobów pojedynczych. Żołnierze wszystkich 3 armii spoczywają w grobach zgrupowanych obok siebie w "kwartały". Kiedy zbliżymy się do nagrobków, zauważymy, że na większości z nich tablice z nazwiskami pochowanych żołnierzy znajdują się na ogół po obu stronach pomnika. W ten sposób budowniczym cmentarza udało rozmieścić na 66 nagrobkach nazwiska żołnierzy, których udało się zidentyfikować przed pochówkiem. Wyjątek stanowią groby żołnierzy armii rosyjskiej, na których tablicach wszystkich żołnierzy tu pochowanych zaznaczono jako nieznanych, mimo iż już w czasie budowy cmentarza były znane nazwiska 11 z nich.18 Nazwiska te zachowały się w spisie poległych i być może przy okazji kolejnego remontu cmentarza uda się je tam umieścić.
Na cmentarzu znajdują się 3 rodzaje nagrobków. Pierwszy z nich to rodzaj niskich kamiennych steli zwieńczonych trójkątnie (w większym i mniejszym rozmiarze). Nagrobki tego rodzaju znajdują się wyłącznie na grobach żołnierzy austro-węgierskich zgrupowanych wzdłuż wschodniego boku cmentarza. Kolejnym rodzajem nagrobków są kamienne krzyże greckie osadzone na masywnych prostopadłościennych postumentach. Krzyże te występują w dwu rodzajach, z tablicą z nazwiskami po jednej stronie lub po obu. Wreszcie trzecim rodzajem nagrobka jest krzyż o analogicznym do poprzedniego kształcie, ale proporcjonalnie większy. Taki nagrobek jest na cmentarzu tylko jeden i znajduje się przy jego południowym boku, na głównej osi kompozycyjnej obiektu.
Zastosowanie takich samych nagrobków dla wszystkich żołnierzy armii ścierających się pod Gorlicami było niewątpliwie spowodowane względami architektonicznymi, ale jednocześnie ma ono wymowę symboliczną. Pokazano bowiem w ten sposób odwiedzającym, że niezależnie w jakiej armii służyli polegli żołnierze, należy się im jednakowa cześć.
Przy doborze wielkości nagrobków nie kierowano się rangą pochowanych pod nimi żołnierzy. Największy bowiem nagrobek znajdujący się na osi kompozycyjnej cmentarza nie jest poświęcony najwyższemu rangą pochowanemu na tym cmentarzu oficerowi. Pod najbardziej okazałym nagrobkiem spoczywa dwóch austro-węgierskich oficerów: major Albrecht Ritter von Krismanić, dowódca zapasowego batalionu (Ersatzbaonskader) 32. pułku piechoty landwehry i porucznik Franz Stepanek z 10. pułku piechoty landwehry. Natomiast podpułkownik Hugo Mayer, dowódca II batalionu strzelców polowych, najwyższy stopniem na całym cmentarzu, jest pochowany po prawej stronie od największego nagrobka. W grobach położonych wzdłuż południowej ściany cmentarza spoczywają inni oficerowie i podoficerowie austro-węgierscy. Pozostali pochowani żołnierze austro-węgierscy reprezentują kilkadziesiąt jednostek wojskowych i kilkanaście narodowości z terenu całej Monarchii (tab. I).
Trudno powiedzieć, jaki jest udział poszczególnych narodowości wśród pochowanych żołnierzy armii niemieckiej, jednak mając na uwadze, iż kilka pułków rekrutowało swoich żołnierzy w Poznańskiem, można przypuszczać, że znaczna część z nich to Polacy (tab. II). Najwyższy rangą z pochowanych tutaj żołnierzy niemieckich to major Richard Morgenroth, który zresztą nie poległ pod samymi Gorlicami, ale podczas szturmu wzgórza Zamczysko nad Sękową, jako dowódca II batalionu 1. Dolnośląskiego pułku piechoty nr 46. Nie jest on pochowany w Sękowej prawdopodobnie dlatego, że specjalnie chciano go wyróżnić, umieszczając jego zwłoki na najbardziej reprezentacyjnym cmentarzu w okolicy. Oprócz niego (w kwaterze na północ od krzyża - pomnika) 7 z pochowanych 13 oficerów armii niemieckiej także poległo pod Sękową.
Wyróżnikiem przynależności pochowanych do jednej z trzech armii jest niewielki symbol umieszczany u góry odlewanej tablicy imiennej na nagrobku, pod którym spoczywają. Dla żołnierzy austro-węgierskich jest to symbol zbliżony do znanego wojskowego odznaczenia - Krzyża Zasługi19 z wieńcem laurowym. Dla żołnierzy niemieckich takim symbolem jest krzyż nawiązujący kształtem do odznaczenia niemieckiego - Krzyża Żelaznego i gałązki dębu, podobnie jak laur symbolizującej zwycięstwo. Dla żołnierzy armii rosyjskiej zaprojektowano stylizowany dwuramienny krzyż nawiązujący tylko symbolicznie do krzyża prawosławnego. Nie ma on bowiem określać wyznania pochowanego pod nim żołnierza, a jedynie przynależność armijną. Nie bez powodu na zachodniogalicyjskich cmentarzach nie znajdziemy krzyży typowo prawosławnych, nie zastosowano ich bowiem celowo, mając na uwadze właśnie poszanowanie uczuć religijnych.20 Paradoks ten jest tylko pozorny, zdawano sobie bowiem sprawę, że nie wszyscy pochowani żołnierze armii rosyjskiej byli wyznania prawosławnego, a szczególnie nie chciano urażać uczuć religijnych Polaków - katolików wcielanych przecież do armii rosyjskiej. Jednocześnie na oznaczenie przynależności do armii rosyjskiej nie zastosowano symbolu odznaczenia wojskowego (np. Krzyża Św. Jerzego) z jak się wydaje dwu powodów. Pierwszy był taki, że symbol dla armii rosyjskiej byłby zbyt podobny do austriackiego a po drugie w przypadku krzyży na grobach niemieckich i austriackich symbole te nawiązują do odniesionego zwycięstwa, Rosjanie zaś nie byli stroną zwycięską.
Na środku cmentarza znajduje się pomnik - krzyż zaprojektowany przez kapitana Gustawa Ludwiga, kierownika artystycznego X Okręgu cmentarnego i wykonany, kiedy już praktycznie zdecydowano o niewznoszeniu na cmentarzu w Gorlicach kaplicy pomnikowej. Tak opisują autorzy wygląd krzyża w albumie Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów: "(...) potężny, łączący w swojej symbolice chrystianizm z germanizmem (...) który harmonijnie wkomponował się w architekturę cmentarza".21
Dziś krzyż otoczony przez drzewa nie jest tak czytelny jak w czasie budowy, ale też zyskał nowy wyraz pewnej tajemnicy i powagi. Krzyż ustawiony jest na specjalnie wyodrębnionym tarasie, do którego dostęp jest możliwy z czterech stron. Wejścia na taras z pomnikiem znajdują się na przecięciu osi kompozycyjnych cmentarza. Warto zauważyć, że proporcje krzyża zostały dobrane bardzo pomysłowo. Po pierwsze, zanim do dzisiejszych rozmiarów rozrosły się posadzone przez budowniczych wzdłuż boków cmentarza dęby, krzyż pomnikowy był widoczny nad sylwetką cmentarza z każdej strony. Szczególne wrażenie wywoływał widok pomnika od strony dzisiejszego osiedla mieszkaniowego "Korczak", gdyż górna część krzyża współgrała z występem, w którym znajduje się ołtarz polowy. Po drugie, jego proporcje zostały dobrane w taki sposób, że jeśli wchodzi się na cmentarz drogą wybudowaną w tym samym czasie co krzyż, przez długi moment pomnik jest widoczny w świetle bramy.
Na pomniku od strony wschodniej, na osi ołtarza polowego, zamocowano dwie metalowe, odlewane tablice pamiątkowe. Zostały one umieszczone po zakończeniu budowy cmentarza, obie związane są z obchodzonymi na cmentarzu uroczystościami rocznicowymi. Pierwotny projekt cmentarza nie przewidywał w ogóle umieszczenia na krzyżu jakichkolwiek tablic - wszystkie miały swoje miejsce w holu bramy. Stało się jednak inaczej, co świadczy pośrednio o tym, że mieszkańcy Gorlic, w tym byli weterani I wojny światowej, zawsze traktowali ten cmentarz jako "swój". Warto jednak przypomnieć, że tablice istniejące dzisiaj nie były pierwszymi i jedynymi zamieszczonymi w tym miejscu. W zbiorach gorlickiego Muzeum Regionalnego PTTK zachowało się bowiem zdjęcie innej tablicy (fot. 12.). Tablica, którą dziś można oglądać jedynie na archiwalnej fotografii, ufundowana została przez Stowarzyszenie Byłych Żołnierzy 272. Pruskiego rezerwowego pułku piechoty z Wrocławia. Żołnierze tej jednostki mieli związane z Gorlicami wspomnienia szczególnego rodzaju. Pułk ten wraz z sąsiednim 271. Pruskim rezerwowym pułkiem piechoty miał szturmować najbardziej ufortyfikowane pozycje Rosjan w Gorlicach: na cmentarzu parafialnym, na cmentarzu żydowskim oraz właśnie na wzgórzu 357, czyli na obecnej Górze Cmentarnej. Żołnierze ci mimo ogromnych strat (kilkudziesięciu zginęło w pierwszej godzinie szturmu od ognia karabinów maszynowych z cmentarza parafialnego, a także, niestety, od ognia własnej artylerii) wykonali swoje za- danie - 2 maja o godz. 11 zajęli wzgórze, na którym obecnie jest cmentarz nr 91.
W tym miejscu warto nadmienić, że 61 żołnierzy tego pułku było pochowanych na obecnie nieistniejącym cmentarzu nr 89 przy ulicy Kopernika w Gorlicach i podczas likwidacji tego cmentarza (spowodowanej budową osiedla mieszkaniowego) zostali ekshumowani i przeniesieni właśnie tutaj, na cmentarz nr 91.22 Fakt ten może być dobrym przyczynkiem do wykonania tej tablicy ponownie i przywrócenia jej na pomnik, choćby z przeciwnej strony niż obecne tablice. Ponowne wstawienie tablicy "z tyłu" pomnika nie byłoby żadną ujmą dla pochowanych, gdyż właśnie z tej strony znajduje się największa kwatera żołnierzy niemieckich. Dlaczego jednak i kiedy tablica ta została zdemontowana? Jest to związane z historią pozostałych tablic, które są przymocowane do pomnika dzisiaj. Większa z nich o kształcie elipsy (fot. 13.) została zamontowana przy okazji celebrowanego ze stosunkowo dużym rozmachem święta Wszystkich Świętych w 1928 roku, w dziesiątym roku niepodległości Polski. Na cmentarzu odbyła się okolicznościowa msza z udziałem władz miasta i powiatu oraz zaproszonych delegacji kombatantów. Przybyły na uroczystość poczty sztandarowe, podniosłość uroczystości uświetniła orkiestra wojskowa. Treść zamontowanej podczas obchodów tablicy głosi: "BRACIOM POLAKOM ŻOŁNIERZOM W ARMIACH TRZECH PAŃSTW ZABORCZYCH, WALCZĄCYCH W OBCYCH MUNDURACH, LECZ ZA POLSKĄ SPRAWĘ POLEGŁYM NA POBOJOWISKACH GORLICKICH W L. 1914-1918, NAPIS TEN KŁADĄ W WYZWOLONEJ POLSCE WDZIĘCZNI RODACY, 1928"
Także później uroczystości rocznicowe związane z wydarzeniami maja 1915 roku obchodzono hucznie. Szczególnie uroczyście celebrowano 20-tą rocznicę bitwy, do której przygotowania zaczęły się dużo wcześniej. Oprócz działań propagandowych organizowano potrzebne fundusze, wydano z tej okazji serię pocztówek - cegiełek, które dziś możemy obejrzeć w zbiorach gorlickiego Muzeum Regionalnego PTTK. Jak wspominają ówczesne źródła, obchody rocznicowe odbyły się z nadzwyczajną oprawą.
Niedługo potem, bo już w lipcu 1935 roku cmentarz odwiedzili członkowie Stowarzyszenia Weteranów z Czeskiego Cieszyna, wraz z rodzinami poległych kolegów. Wyjazd na uroczystości do Gorlic zorganizowali oni wspólnie z tygodnikiem "Nasz Lud wolne słowo dla ludu śląskiego". Przejazd odbył się specjalnym pociągiem liczącym 34 wagony, liczba uczestników zaś wyniosła aż 1200 osób. W czasie tej podróży, oprócz odwiedzenia miejsca bitwy gorlickiej, weterani mieli też okazję spotkać się na cmentarzu na Pustkach w Łużnej z generałem Franciszkiem Latinikiem, dowódcą 100. "Cieszyńskiego" pułku piechoty. Wcale nie dziwi powód organizacji aż tak wielkiego przedsięwzięcia, jakim był przyjazd między innymi do Gorlic, jeśli spojrzy się na nazwiska pochowanych na cmentarzu nr 91 żołnierzy austro-węgierskich. Znaczna część z nich ma bowiem czeskie brzmienie. Tygodnik "Nasz Lud - wolne słowo dla ludu śląskiego" pisał potem:

"Uczestnicy wyjazdu powrócili z podróży z uczuciami wdzięczności w sercu za wszystko to, jak ich wszędzie witano, przyjmowano, za wszystko co widzieli, w jak pięknym i godnym stanie są groby utrzymywane, z jakim pietyzmem są ze strony władz i ludności polskiej pielęgnowane"23.

Wróćmy jednak do tablic z pomnika. Wiele lat egzystowały obok siebie dwie tablice: weteranów niemieckich z Wrocławia oraz okazalsza, z płaskorzeźbą orła w koronie, zaprojektowana przez byłego legionistę Edi Gohresa24 i ufundowana przez weteranów polskich. Działo się tak aż do wybuchu w 1939 roku II wojny światowej. Tragiczne wydarzenia nie ominęły i Gorlic, szczególnie, że znajdowały się w bliskiej odległości od granicy z ówczesną Słowacją - sojusznikiem Niemiec hitlerowskich. Wkrótce Niemcy wkroczyli do Gorlic, cmentarz nr 91 zaś stał się wybranym przez nich miejscem pochówku żołnierzy Wehrmachtu. Pochówki te odbywały się uroczyście, z rozmachem. Także pod pomnikiem centralnym składano wieńce, m.in. z okazji obchodzonej przez Niemców 25 rocznicy bitwy gorlickiej25 - niestety tym razem na szarfach oprócz tradycyjnych haseł znajdowały się także swastyki. Początkowo, jak pokazują zachowane zdjęcia archiwalne, Niemcy nie usuwali tablicy z polskim orłem, na zdjęciach tych można zobaczyć dosyć zaskakujący widok wieńców ze swastykami złożonych pod tablicą z godłem Polski (fot. 14.). Taki stan nie trwał długo, bo już 27 października 1940 roku tablicę polską usunięto, pozostawiając tylko tablicę weteranów 272. Pruskiego rezerwowego pułku piechoty z Wrocławia.
Po wyzwoleniu Polski z okupacji hitlerowskiej cmentarze z okresu I wojny światowej na ogół odeszły w zapomnienie, powstało bowiem dużo grobów nowych, bardziej współczesnych bohaterów. Tym niemniej społeczeństwo Gorlic nie zapomniało o cmentarzu nr 91. Już 27 października 1946 roku przywrócono na swoje miejsce zdjętą przez okupanta tablicę z 1928 roku. Przy okazji niejako, odreagowując niegodne zachowanie żołnierzy niemieckich podczas okupacji, usunięto tablicę weteranów wrocławskiego pułku piechoty, prawdopodobnie głównie dlatego, iż napis na niej był po niemiecku. Na jej miejsce wmontowano tablicę informującą o losach tablicy z 1928 roku "(...) Jako widomy znak zwycięstwa Polski nad wrogiem".26
Pośrodku wschodniego boku cmentarza, we wnęce utworzonej poprzez wysunięcie muru na zewnątrz, znajduje się kamienny ołtarz, przy którym według zamierzeń projektantów cmentarza odbywać się miały msze związane z rocznicami bitwy gorlickiej, czy innych patriotycznych obchodów. Na większości cmentarzy Galicji Zachodniej nie spotkamy ołtarza, gdyż nie wszystkie z nich były projektowane jako miejsca przyszłych uroczystości. Do tego typu obchodów przeznaczano jedynie najbardziej reprezentacyjne dla danego Okręgu cmentarnego obiekty, wśród nich właśnie cmentarz nr 91 w Gorlicach.
Po obu stronach ołtarza wystają z muru cmentarnego specjalnie ukształtowane ciosy kamienne służące do zawieszania wieńców. Ołtarz, do niedawna w opłakanym stanie, został odrestaurowany w 2003 roku staraniem Gminy Miejskiej Gorlice. Jednocześnie został też zabezpieczony za pomocą nowych technik konserwacji kamienia przed działaniem czynników atmosferycznych. Ciekawostkę stanowi fakt, iż podczas tego remontu utrwalono niejako jeden z elementów architektonicznych, który pierwotnie nie był częścią cmentarza. Jest nim krzyż zamontowany na szczycie ołtarza. Krzyż ten nie występuje ani na zdjęciach z okresu bezpośrednio po budowie obiektu, ani też na zdjęciach z okresu międzywojennego (fot. 15.). Remont, a także pierwotne przeznaczenie ołtarza, być może sprawi, że w czasie zbliżających się obchodów 90-lecia bitwy gorlickiej odbędzie się przy nim msza polowa.27
Poza niewątpliwymi walorami historyczno-architektonicznymi niebagatelne znaczenie ma usytuowanie cmentarza nr 91 w krajobrazie Gorlic. Jest on widoczny niemalże z każdej części miasta, a także roztacza się z niego bardzo ciekawy widok. Z północnowschodniego narożnika doskonale widać przemysłową dzielnicę miasta - Glinik. Rzuca się w oczy wznoszący się na drugim planie komin elektrociepłowni oraz bliższy, na pierwszym planie, nowy budynek Powiatowej Komendy Policji. Mimo że krajobraz ten jest zindustrializowany, nie sprawia przykrego wrażenia, gdyż jest obramowany dużą ilością zieleni otaczającej miasto. Najpiękniejszy jednak i najbardziej rozległy widok roztacza się z południowowschodniego narożnika cmentarza. Można z niego zobaczyć praktycznie wszystkie elementy krajobrazu miasta - aktorów wydarzeń z maja 1915 roku. Lekko na prawo widać stary cmentarz parafialny, o który toczyły się krwawe zmagania, pośrodku widoku mamy kościół parafialny, zrujnowany prawie całkowicie podczas działań wojennych i ratusz, w którym urzędował bohaterski burmistrz Gorlic, ks. Bronisław Świeykowski. W głębi widać dolinę rzeki Sękówki i na lewo od niej górę Zagórze, które szturmowali żołnierze bawarscy i na którym wznosi się cmentarz wojskowy nr 80. Nieco niżej od Zagórza można dostrzec białawy dach wieży "nowego" kościoła w Sękowej. Nowego, ale już na tyle starego, by zaznać uszkodzeń w czasie I wojny. Do dzisiaj o zmaganiach tamtego czasu świadczą niewybuchy pocisków wbite w fasadę kościoła. Nieco na prawo od doliny Sękówki i bliżej nas rozciąga się część miasta zwana "Pocieszką" z kolejnym cmentarzem wojskowym nr 87, a nieco w prawo znajduje się wzgórze Lodownia28. Widok w dolinę Sękówki zamyka wyniosły masyw góry Kornuta. Z kolei nieco na lewo od doliny Sękówki jest wzgórze Magierka i Sokolska Górka, na której także znajduje się cmentarz wojenny, tym razem z numerem 88, w miejscu szczególnie uporczywie bronionym przez Rosjan. Następnie nad dużą grupą bloków mieszkalnych na pierwszym i drugim planie widać zalesiony wał Góry Parkowej oraz kładkę na rzece Ropie prowadzącą do Parku Miejskiego. Jeszcze bardziej w lewo znowu wracamy do widoku przemysłowej dzielnicy Gorlic - Glinika.
Przedstawiając krótką historię elementów architektury, które zniknęły z tego cmentarza (a także tych, które pojawiły się później, nieprzewidziane przez architektów, twórców tego obiektu) mam nadzieję, że zachęci ona choć kilku spośród czytelników do odwiedzenia tego miejsca w przededniu 90-tej rocznicy bitwy pod Golicami.

Pełny tekst artykułu: www.cmentarze.gorlice.net.pl/cmentarz_nr_91_gorlice.pdf

Bibliografia
6. Warto zwrócić uwagę, że w swoim projekcie D. Jurkovič uwzględnił bramę zaprojektowaną przez E. Ladewiga oraz pylon stojący na lewo od bramy. Także nagrobki mają formę przewidzianą przez Ladewiga. Można zatem przypuszczać, że konkurs rozstrzygnięto, kiedy już kilka kamiennych elementów architektonicznych cmentarza zostało wykonanych.
7. Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów, reprint pracy R. B r o c h a, H. H a u p t m a n n a w tłumaczeniu H. S z n y t k i i opracowaniu J. P. D r o g o m i r a, s. 117.
8. Tak w oryginale.
9. W ekspozycji Muzeum Regionalnego PTTK w Gorlicach znajdują się zdjęcia pokazujące rosyj- skich sanitariuszy - jeńców siedzących na schodach tego domu.
10. Zob.: R. R e i n f u s s, Cmentarze wojenne na Łemkowszczyźnie, "Wierchy", rok XIII (1935), s. 114
11. Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów, reprint pracy R. B r o c h a, H. H a u p t m a n n a w tłumaczeniu H. S z n y t k i i opracowaniu J. P. D r o g o m i r a, wklejka po s. 114, akwarela datowana na 1917 rok.
12. Mowa Eksc. Władysława Długosza wygłoszona dnia 14 grudnia 1917 roku w Komisyi Wojskowej Delagacyi Austriackiej, ze zbiorów Muzeum Regionalnego PTTK w Gorlicach.
13. Zupełnie inny wydźwięk ma wcześniej cytowany artykuł z "Nowości Ilustrowanych" oraz znajdujący się w dziele mjr. Brocha i kpt. Hauptmanna wykaz darczyńców, wskazujący w 213 pozycjach darowizny gruntu. Znaleźć tam można obok wielkich posiadaczy ziemskich także i chłopów z beskidzkich wiosek, których trudno by podejrzewać o taką hojność.
14. R. R e i n f u s s, Cmentarze wojenne..., s. 114: "W jednym z kątów zwraca uwagę kilka grobów z niezgrabnemi bronzowemi krzyżami. Są to groby późniejsze, w których przez parę lat po ukończeniu wojny składano ciała znajdowane w lasach"., O. D u d a, op. cit., s. 166, określa łączną liczbę tutaj pochowanych na 1441.
15. Treść tablic za: Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów, reprint pracy R. B r o c h a, H. H a u p t m a n n a w tłumaczeniu H. S z n y t k i i opracowaniu J. P. D r o g o m i r a, s. 118. Często spotyka się opinię że tablice te nie były nigdy wmontowane, przeczy jednak temu zdjęcie znajdujące się w zbiorach Krakowskiego Archiwum Państwowego, opublikowane przez J. P. D r o g o m i r a, Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915 (1918), t. 1., s. 473.
16. Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów, reprint pracy R. B r o c h a, H. H a u p t m a n n a w tłumaczeniu H. S z n y t k i i opracowaniu J. P. D r o g o m i r a, s. 116 i n.
17. ok. 30% powierzchni wnętrza cmentarza (głównie wokół pomnika i pod alejkami) nie jest zajęte przez pochówki.
18. Znani z nazwiska są: szeregowy Bartnawsky, szeregowy Halilicz, szeregowy Teodorowicz, kapral Michael (Michaił?) Zachorow, Dymian Lysenko, szeregowy Josef Ignaticz Kowalow, Lawrenti Czernonow, Gregory Gucuch, Wasyli Poceruch, Szpilkow, Wasyli Pobilanski.
19. Niem. Militärverdienstkreuz.
20. Zob.: U. O e t t i n g e n, Cmentarze I wojny światowej w województwie kieleckim, s. 71. Autorka przywołuje rozkaz Naczelnej Komendy Armii z dnia 29 lutego 1916 roku zakazujący stosowania typowych krzyży prawosławnych na cmentarzach wojskowych.
21. Zachodniogalicyjskie Groby Bohaterów, reprint pracy R. B r o c h a, H. H a u p t m a n n a w tłumaczeniu H. S z n y t k i i opracowaniu J. P. D r o g o m i r a, s. 117.
22. Nazwiska tych żołnierzy są umieszczone na jednej z tablic w hallu bramy.
23. Cytat za: M. Z a ł ę s k i, Gorlice w historii wojny europejskiej - 70-ta rocznica bitwy pod Gorlicami, 1915-1985, s. 11.
24. Ibidem, s. 10.
25. Obecnie rarytasem dla kolekcjonerów są pocztówki przedstawiające zniszczenia wojenne w Gorlicach oraz ujęcia cmentarza wojennego nr 91 z okolicznościowym datownikiem na odwrocie: "Durbruchschlacht bei Gorlice 2.05.15-2.05.40".
26. Cytat z treści tablicy z 1946 roku.
27. W 1995 roku msza polowa z okazji 80. rocznicy bitwy pod Gorlicami odbywała się, inaczej niż wszystkie uroczystości rocznicowe do tej pory, na zewnątrz cmentarza w specjalnie wybudowanej drewnianej kaplicy - wiacie, nawiązującej architekturą do projektów D. Jurkoviča.
28. Wzgórze to typowano jako miejsce, gdzie miał stanąć pomnik - mauzoleum bitwy gorlickiej. W Kriegsgräber - Abteilung Krakau istniała nawet sekcja 11 nazwana "Abteilung Gorlice - II" utworzona specjalnie do budowy tego pomnika. Z budowy jednak zrezygnowano, prawdopodobnie ze względów finansowych.

Liczba zdjęć: 9
Gorlice
Gorlice
Gorlice
Gorlice
Gorlice
Gorlice
Gorlice
Gorlice
Gorlice

Aktualizacja: 2009-03-16




beskid-niski.pl na Facebooku


 
618

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 6 i 4: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 14 osób
Logowanie