Dokumenty źródłowe
  • Dekret z 9 IX 1944 w sprawie przesiedlenia
  • Wniosek z 13 II 1945 o przyśpieszeniu przesiedlenia
  • Odezwa z 27 VIII 1945
  • Pismo z 10 X 1945 dotyczące zmiany obrządku

 

/ Łemkowie / Tematy historyczne / Wysiedlenia lata 1944-1946
 

Wysiedlenia lat 1944-1946

Wydarzenia roku 1944-go, sukcesy Armii Czerwonej na froncie wschodnim, utworzenie marionetkowego rządu - PKWN - w Polsce, wytyczenie projektu przesunięcia granicy polsko-radzieckiej na linię Curzona oraz zbliżająca się konferencja w Jałcie mająca ustalić porządek i strefy wpływów w powojennej Europie, powodowały, że problemy mniejszości narodowych w przyszłych, powojennych państwach, według rządów, wymagały natychmiastowego rozwiązania. Zarówno władze polskie jak i władze radzieckie postanowiły wykorzystać sprzyjającą sytuację polityczną do rozwiązania problemu mniejszości narodowych.
Po stronie ukraińskiej, przyszłej granicy pomiędzy Polską a Ukraińską Socjalistyczną Republiką Radziecką, pozostawało około 700tys obywateli polskich, natomiast po polskiej stronie (Łemkowszczyzna, Bieszczady, Lubelszczyzna, Chełmszczyzna) pozostało około 1-go miliona obywateli, o których upominały się władze ukraińskie. Według koncepcji rządzących, "przesunięciu" granic miała towarzyszyć ogromna akcja wysiedleńcza prowadzona na zasadzie wymiany ludności. Przesiedlenia miały zakończyć się przed 1 II 1945 roku tj. przed rozpoczęciem konferencji jałtańskiej, na której sztucznie wytworzona granica etniczna, miała być argumentem przemawiającym za zaakceptowaniem nowego porządku oraz granic przez światowe mocarstwa. Na dodatek po krwawych walkach pomiędzy wojskiem polskim i cywilami oraz Ukraińską Powstańczą Armią, plany wysiedleń były szeroko akceptowane przez część społeczeństwa polskiego, dla którego był to jedyny sposób na rozwiązanie tego tragicznego dla obu stron konfliktu. Na akcji wysiedleńczej, kapitał polityczny planowali również zbić dochodzący do władzy komuniści, którzy organizując akcję, trafiali w oczekiwania społeczeństwa, które chętnie wracało do przedwojennych koncepcji państwa jednolitego narodowościowo.

9 IX 1944 roku, dwa marionetkowe rządy - PKWN i rząd USRR pod nadzorem Moskwy zawarły oficjalną umowę o "wymianie" ludnosci. Obejmowała ona Polaków oraz Żydów mieszkających na Ukrainie oraz Ukraińców w Polsce. W dokumencie nie było, żadnej wzmianki o Łemkach, jednak władze nie robiły żadnego rozróżnienia pomiędzy Łemkami i Ukraińcami (temat świadomości łemkowskiej, jest tematem trudnym i warto się z nim zapoznać, aby zrozumieć dlaczego takiego rozróżnienia nie dokonano).
Według postanowień umowy dwustronnej, mimo chęci władz do pozbycia się ze swoich terenów mniejszości narodowych, wymiana ludności miała mieć charakter dobrowolny. O ile Polacy dosyć chętnie wracali z terenów Ukrainy, to wyjazdy w drugą stronę nie były już tak powszechne.

Umowę zaczęto wprowadzać w życie; wydano rozporządzenia wykonawcze, instrukcje, rozpoczęto akcję propagandową, utworzono centralne kierownictwo w postaci Urzędu Generalnego Pełnomocnika ds. Repatriacji (szefem został Józef Bednarz a po stronie ukraińskiej Mikołaj Podhorny).

15 X 1944 roku rozpoczęły się pierwsze wyjazdy z terenu Łemkowszczyzny i faktycznie w pierwszym okresie były one dobrowolne, wyjeżdżali zarówno Ci, którzy stracili bliskich, cały dobytek po przejściu frontu oraz po walkach polsko-ukraińskich jak i Ci, do których trafiały propagandowe hasła o dobrobycie oraz lepszym życiu na sowieckiej Ukrainie. Jednak większość mieszkańców Łemkowszczyzny, niezależnie od swojej świadomości narodowej, nie zamierzała wyjeżdżać z terenów Beskidu Niskiego, traktując ją jako ziemię swoich prozdków, którzy od wieków spoczywali na wiejskich cmentarzach w dziesiątkach wsi, ziemię na której się urodzili, która ich żywiła i na której zamierzali umrzeć. Prócz tego argumentu, który dla "odpolitycznionych" Łemków był najważniejszy, do pozostania namawiała też UPA, która w walkach o niepodległą Ukrainę, potrzebowała zaplecza logistycznego w postaci wsi i gospodarstw.
Mimo zachęt do wyjazdów argumentami ekonomicznymi, które po przejściu frontu, były szalenie istotne (np. wyjeżdżającym anulowane wszelkie obciążenia, podatki, zwalniano ich z zapłaty składek ubezpieczeniowych...itp.), ludzie swojej ziemi opuszczać nie chcieli.
"Cierpliwość i dobroduszność" władzy zaczęła się powoli wyczerpywać i w stosunku do tych, którzy nie zgłosili się na wyjazd dobrowolnie, zaczęto stosować represje o charakterze administracyjno-ekonomicznym, będące wynikiem decyzji z 13 II 1945 roku zarządzającej natychmiastowe egzekwowanie wszelkich zaległości, podatków, danin wobec państwa, zarządzając jednocześnie pobór mężczyzn do wojska. Te zarządzenia dały też ciche przyzwolenie na połączenie przymusu ekonomicznego z coraz częściej stosowanym przymusem fizycznym, który miał zmusić do wyjazdu na Ukrainę, co tylko spowodowało eskalację przemocy pomiędzy polskimi osadnikami, władzami i wojskiem a UPA, powodując kolejny bezsensowny rozlew krwi.
Akcja wysiedleńcza postępowała coraz trudniej, w tempie nie zadawalającym władz obu krajów. Wg. różnych źródeł do czerwca 1945 roku udało się wysiedlić zaledwie 20-25 % rodzin przeznaczonych do repatriacji.

Spadek tempa wyjazdów zaowocował podjęciem decyzji o rozpoczęciu deportacji przy udziale i pod nadzorem wojska, rezygnując nawet z pozorów dobrowolności, nie pytając o jakąkolwie chęć wyjazdu. 3 IX 1945 roku, do przeprowadzenia deportacji skierowano siły wojskowe i milicyjne w sile trzech dywizji.
Ostatni kwartał 1945 roku oraz początek 1946-go to masowe, przymusowe deportacje kolejnych wsi. Pozbyto się jakichkolwiek skrupułów, rezygnując z pozorów dobrowolności, stosując przez niektórych dowódców wojskowych terror fizyczny i psychiczny wysiedlano kolejne wsie. Czasami przeprowadzano akcje w sposób uwłaczający godności ludzkiej, zmuszając całe rodziny do opuszczenia swoich gospodarstw w ciągu dwóch porannych godzin, które były przeznaczone na przygotowanie dobytku do wyjazdu...ale ileż można było zabrać na furmankę oraz później do przepełnionych transportów kolejowych. Pozostawiane mienie, niezebrane plony stawały się obiektem zniszczeń i grabieży. Akcji sprzeciwiała się UPA, która walcząc z polskim wojskiem jednocześnie wydawała odezwy nakazujące zabezpieczenie pozostawionego mienia, a tego czego nie udało się zabezpieczyć lub wywieźć po prostu palono aby nie dostało się w ręce złodziei i szabrowników. W październiku 1945 roku, kierownictwo UPA wystosowało list otwarty do całej społeczności międzynarodowej, tłumaczony na kilka języków z apelem o reakcję na działania rządu i wojska polskiego.
Pomimo wzmożonej deportacji, części rodzin, które ukryły się aby przeczekać pożogę, zmieniając wyznanie na rzymsko-katolickie gdyż to często było kryterium narodowościowym lub korzystając często z płynącej od serca pomocy Polaków, udało się unkinąć wyjazdu z nadzieją, że pozostaną na ukochanej Łemkowszczyźnie.

Wysiedlenia się jeszcze nie skończyły, a już zaczęły się pierwsze nielegalne powroty Łemków na swoje ziemie dzięki nielegalnym przekroczeniom granicy lub podawaniu się za Polaków, którzy chcą zostać wysiedleni z Ukrainy. Co ciekawe, powróciło kilkanaście rodzin, które do wyjazdu zgłosiły się dobrowolnie. Akcja zgodnie z ustaleniem stron zakończyła się 15 VI 1946 roku. Jednak wbrew twierdzeniom władz o odniesionym sukcesie, wysiedlono "tylko" 65-70 % rodzin przeznaczonych do wysiedleń.

Ci co pozostali, żyli nadzieją, że pozostaną na swojej rodzinnej ziemi, nieświadomi planów kolejnej akcji przesiedleńczej....


Po zapoznaniu się z faktami historycznymi, proponuję zapozna się z dokumentami źródłowymi celem porównania

Bibliografia

Ukraińcy w Polsce 1944-1989 R.Drozd, I.Hałagida Burchard edition 1999
Polityka władz wobec ludności ukraińskiej w Polsce w latach 1944-1989 R.Drozd Tyrsa sp z o.o. 2001
Ukraińska Powstańcza Armia R.Drozd Burchard edition 1998
Repatriacja czy deportacja. Tom 1. Dokumenty. E.Misiła Warszawa 1996
Wysiedlenie ludności ukraińskiej z Polski. P.Skrzynecki Warszawa 1988
UPA na Łemkowszczyźnie B.Horbal Polska akademia umiejętności Kraków 1997
Beskid Niski Rewasz 2002

Temat powyższy jest tematem szczególnym, bogatym w informacje ale ubogim w materiały. Będę wdzięczny za wszelkie komentarze dotyczące treści tego artykułu, jednocześnie prosząc o pomoc w umieszczeniu w tekście archiwalnych zdjęć, dokumentów, listów oraz wspomnień tych co żyją oraz ich przodków.
Wszystkie uwagi kierować proszę na adres bwadas@gazeta.pl
beskid-niski.pl na Facebooku


 
1763

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 0 i 6: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 9 osób
Logowanie