Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Aktualności /
 
"Gazeta Gorlicka" - piątek 14 marca 2008
("Gazeta Gorlicka" jest regionalnym dodatkiem "Gazety Krakowskiej")

"W Łosiu dojrzewał poetycki talent Wacława Potockiego"

Gorlickie prawdy i mity Andrzeja Ćmiecha

W świadomości gorliczan Łosie kojarzy się zazwyczaj z Łemkami oraz maziarzami i mało kto wie, że w latach 1647-1655 mieszkał tu i tworzył najwybitniejszy poeta polskiego baroku Wacław Potocki. Znalazł się on w Łosiu w wyniku podziału spadku po zmarłym 16 czerwca 1646 roku ojcu, otrzymując prócz folwarku w Łużnej również "wsie ruskie: Łosie i Leszczyny ze wszystkim prawem, państwem i własnością dziedziczną". Łosie było największą ze wszystkich wsi ruskich będących w posiadaniu Potockich. Wieś osadzona była na prawie wołoskim. Kmiecie płacili dworowi czynsz, co dziesiątego wieprza, pięć owiec lub baranów od stu sztuk i składali się po sześć groszy dziedzicowi na koszta wyprawy wojennej. Według rejestrów poborowych Łosie liczyło trzynaście dworzyszcz, miały cerkiew i młyn. Sołtys tutejszy posiadał trzy łany ziemi, prawo założenia karczmy i folusza.
28 lutego 1648 roku Wacław Potocki pojął za żonę Katarzynę Morsztynównę z Raciborska i sprowadził ją do Łosia. Młodziutka, bo zaledwie szesnastoletnia małżonka okazała niepośledni talent gospodarski i rozum ponad swój wiek. Umiała pomyślnie prowadzić dom i przyczyniać się do powiększania mężowskiego majątku. Chociaż praca i warunki w Łosiu były ciężkie, bo - jak pisał w "Inwentarzu podgórskich majętności":
"Zima na święty Michał
miewa tu początek,
Najeździsz się na saniach
do Zielonych Świątek"
Potoccy dochód z gospodarstwa mieli średni, ale mimo to czuli się tam dobrze i po śmierci matki Wacława nie wrócili do Łużnej, tylko oddali folwark w dzierżawę.
Warto zaznaczyć, że z poddanymi żyli chyba w zgodzie. Przez cały okres pobytu w Łosiu nie dotknęły ich żadne napady chłopskie, mimo że okolica była wyjątkowo niespokojna, a z pobliskich Leszczyn wywodził się równie sławny w tych latach jak i okrutny rozbójnik Bajus zwany Żółtowąsym.
Nie spotykamy nazwiska Potockiego w bieckich księgach grodzkich jako wnoszącego skargę o napaść czy też grabież. Natomiast upokorzenia doznał w sierpniu 1647 roku od współwłaścicieli sąsiedniej Ropy - Zygmunta i Jana Tarłów, którzy najechali Łosie. W wyniku tego zostały zniszczone zasiewy i łąki, ponosząc straty ocenione na dwieście pięćdziesiąt korcy zboża. Jako pokrzywdzony Wacław Potocki wniósł skargę do grodu w Bieczu, po czym rozpoczął się proces, któremu końca nie było widać. Dlatego 20 lipca 1648 roku odpłacił się pięknym za nadobne i przy pomocy łoskiego sołtysa, kmieci, zagrodników i służby najechał zbrojno Ropę, dzierżawioną wtedy przez Szczęsnego Kochowskiego i uprowadził z pola konie i wozy z sianem. Wziął tym samym należność od Tarłów za poniesione szkody z wozów ich dzierżawcy.
Tarłowie, wnosząc skargę na Wacława Potockiego, nie omieszkali zaznaczyć ze zgorszeniem, iż fakt napaści nastąpił w okresie bezkrólewia. Czy i jak się ugodzili, nie wiemy.
Poza troskami życia codziennego dziedzic Łosia pisał wiersze. Tutaj w Łosiu dojrzewał jego talent poetycki, a pierwszym recenzentem była żona. Tutaj powstały jego najwcześniejsze utwory, które zachowały się do naszych czasów w niezmienionej formie w "Wirydarzu poetyckim", dzięki siedemnastowiecznemu zbieraczowi tekstów Teodorowi Trembeckiemu. Do nich należy "Pojedynek rycerza chrześcijańskiego", "Tydzień stworzenia świata", "Pan Bóg dobry, człowiek zły we wszystkich drogach swoich", "Rozkosz światowa" i "Rozkosz duchowna".
Z Łosia wyruszył w 1651 roku na czele pocztu kozackiego przeciwko Bohdanowi Chmielnickiemu. Wziął udział w bitwie pod Beresteczkiem. Sprzyjało mu szczęście w przeciwieństwie do braci Jana i Jerzego, których zniesiono z pola bitwy ciężko rannych oraz dziedzica Gorlic, Przecława Pieniążka, który zmarł z odniesionych ran.
Do domu w Łosiu Potocki powrócił w lipcu 1651 roku, gdzie czekał na niego pierworodny syn Stefan. W Łosiu nie zabawili długo. Zawarta po Beresteczku ugoda z Kozakami w Białej Cerkwi nie spełniła ani jednego ze szlacheckich oczekiwań. Nie przywróciła ukraińskim ziemianom dawnych posiadłości i nie upokorzyła Chmielnickiego. Na domiar tego klęską zakończyła się wyprawa hetmana Marcina Kalinowskiego, którego wojsko zostało wzięte do niewoli pod Batohem.
Wieść o klęsce szybko dotarła do Łosia. Wacław Potocki podobnie jak brat Jan, sądząc, że Chmielnicki pójdzie na Polskę, zabrał rodzinę i schronił się na Węgrzech w niedalekim Bardiowie. Do Łosia wrócił najprawdopodobniej w drugiej połowie 1652 roku. Wtedy to też, aby dać upust przygnębieniu z powodu klęski pod Batohem, napisał Wacław Potocki w Łosiu wierszowaną historię biblijnej Judyty, która ocaliła swoje miasto od wroga. Dla pocieszenia kończąc pisał:
"Daj też, o Panie, z miłosierdzia Twego,
Aby się jaka matrona obrała
A zbawiła nas złego Chmielnickiego
Kiedy tak męska ręka jest nieśmiała"
W tym samym roku pisze poemat "Smutna przygoda i śmierć żałościwa nadobnej Wirginiej, dziewice rzymskiej, ośmiorakim rymem opisana", do której fabułę zaczerpnął z Liwiusza. Jest to pierwsza redakcja opowieści o Wirginii. Rękopis ten zachował się w zbiorach Ossolineum we Wrocławiu. Utworom tym daleko do mistrzostwa cechującego utwory z późniejszych okresów twórczości Potockiego, ale poeta był chyba świadom niedoskonałości "Wirginii", bo pracował nad nim przez wiele lat, a ciągłe przeróbki zmieniły utwór nie do poznania. Oprócz tego napisanego w Łosiu znane są jeszcze trzy redakcje tego utworu.
W niedalekim sąsiedztwie chronologicznym "Judyty" i pierwszej redakcji "Wirginii" znajduje się "Katalog monarchów i królów polskich" i "Rokosz gliniański". Ten ostatni to utwór jest - jak to określił Aleksander Brückner - wyrazem "podziwu poety dla śmiałych obrońców złotej wolności". Pobudką do napisania tego utworu była działalność opozycji przeciwko Janowi Kazimierzowi, która pod kierownictwem Janusza Radziwiłła, szermując hasłem "obrony prawa publicznego przed samowolą królewską", zerwała Sejm 20 marca 1654 roku. Wacław Potocki podobnie jak i inni arianie w osobie Janusza Radziwiłła widzieli protektora i gwaranta swobód religijnych, o czym świadczy jedyna panegiryczna fraszka z wczesnego okresu twórczości, powstała w 1654 roku "Do książęcia Radziwiłła".
Z tego samego roku pochodzi fraszka "Do Żydkiewica instigatora koronnego".
Żydkiewicz był jedym z przywódców partii królewskiej w Sejmie i bronił niepopularnej sprawy polityki króla, za co zbierał ostre i cierpkie przymówki i afronty.
Wiele utworów Wacława Potockiego z okresu pobytu w Łosiu nie jest dzisiaj dostępnych w oryginale, bo sam poeta wielokrotnie je przerabiał. Do nich należą na pewno pieśni do tworzenia, których zachęcał poetę Andrzej Wiszowaty, minister zborowy z Robkowa.
W 1655 roku urodziła się Wacławowi Potockiemu w Łosiu ukochana córka Zofia. Było to ostatnie radosne wydarzenie w okresie pobytu w tej gorlickiej miejscowości, w którym poeta mieszkał do najazdu szwedzkiego na Polskę. Łosie dość szczęśliwie przetrwało okres potopu szwedzkiego, tylko raz, jak pisze Szczęsny Morawski, jeden oddział zapuścił się do Łosia i złupił tamtejszego wójta, ale poza zniszczeniem dokumentów większych szkód w posiadłości poety nie wyrządzono. Poeta po najeździe szwedzkim zamieszkał w rodzinej posiadłości w Łużnej, sprzedając Łosie właścicielce sąsiednich dóbr szymbarskich - Elżbiecie ze Sztembergu, wdowie po kasztelanie przemyskim Zygmuncie Tarle.
ANDRZEJ ĆMIECH




Powyższy tekst pochodzi z Gazety Krakowskiej. Redakcja portalu www.beskid-niski.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.



Jeśli chcesz być informowany o wszelkich aktualnościach, nowościach, zmianach, planach i wydarzeniach, ktore związane są z Beskidem Niskim oraz działalnością portalu beskid-niski.pl a także otrzymywać raz w tygodniu zestaw linków do poświęconych Beskidowi Niskiem artykułów publikowanych w "Gazecie Krakowskiej" wyślij pusty e-mail na adres

subskrypcja@beskid-niski.pl

Aby zrezygnować z subskrypcji wystarczy wysłać e-mail z tematem "rezygnacja"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
281

Komentarze: (0)Dodaj komentarz | Forum
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 1 i 3: (Anty-spam)
    ;


e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 13 osób
Logowanie