Góry
  • Turystyka piesza
  • Mapa wydawnictwa PTR Kartografia na podkładzie map WIG
  • Mapa wydawnictwa Compass. Wydanie III z 2005 roku.
Łemkowie i Łemkowszczyzna
  • Łemkowie
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Przyroda
  • Przyroda
Noclegi
  • Noclegi
  • Jak znaleźć nocleg?
  • Dodaj ofertę
Galerie zdjęć
  • Najlepsze zdjęcia
  • Panoramy sferyczne
  • Galerie tematyczne
  • Zdjęcia archiwalne
Informacje praktyczne
  • Przejścia graniczne
  • Komunikacja
  • Pogoda
Sport
  • Rower
  • Sporty zimowe
Portal beskid-niski.pl
  • Wyniki zakończonego konkursu
  • Księga gości
  • Subskrypcja
  • Linki
  • Mapa portalu

 

/ Miejscowości / Lipowiec (opis + foto)
 

Lipowiec (opis + foto)

Region:Pasmo graniczne-część wschodnia

Lipowiec - łem. (Lypovec) - nieistniejąca dziś wieś położona przy drodze prowadzącej z Jaślisk do granicy, w dolinie wypływającego z masywu Kamienia, potoku Bielcza. Dolinę wsi od południa zamyka nieistniejąca wieś Czeremcha z przełęczą Beskid (581 m. n.p.m), od zachodu górują zbocza Tokarni (692 m. n.p.m.) a od wschodu góruje wzgórze Garbki (655 m. n.p.m.) oraz masyw Kamienia (857 m. n.p.m.).
Ta zabudowana jeszcze w połowie lat 40-tych ponad 100 gospodarstwami wieś, poza kilkoma budynkami i niszczejącym PGR-em, jest całkowicie pusta a o jej świetności świadczą nietrudne do odnalezienia ślady historii (miejsca po cerkwi, cmentarze, krzyże i kapliczki przydrożne).
W przeciwieństwie do wielu beskidzkich wsi, w tym przypadku nie trudno rozszyfrować pochodzenie nazwy wsi. W czasach lokowania Lipowca, okolicę porastały dorodne lipy.

Pierwsza wzmianka o nieistniejącej już dziś wsi Lipowiec, pochodzi z 1527 roku. Wtedy to właśnie biskup Andrzej Krzycki, nadał przywilej założenia wsi na prawie wołoskim. W ten sposób powstała wieś Lipowiec a raczej w dzisiejszym rozumieniu jej górna część. Osiem lat później czyli w 1535 roku, kolejny biskup przemyski, Jan Chojeński wydał przywilej lokowania również na prawie wołoskim, dolnej części wsi a jej sołtysem został Prokop Kopcza zwany Krupejem (przez pewien okres czasu istniał Lipowiec - Babej i Lipowiec - Krupej).
Zadaniem osadników było wykarczowanie po 8 łanów ziemi a kniaź otrzymał zgodę na prowadzenie karczmy, młyna oraz prawo polowania i połowu ryb. Po zakończeniu 20-letniego okresu wolnizny jego obowiązkiem było reprezentowanie biskupa w tym wyjazdy na Węgry.
W 1553 roku nastąpiło kolejne "powiększenie" Lipowca, które zakończyło lokację wsi. W tym to roku, biskup przemyski Jan Dziaduski nadał mieszkańcowi Daliowej, niejakiemu Kochanowi, 3 łany ziemi pomiędzy Lipowcem i Jaśliskami. Podział na górną (Babej) i dolną część Lipowca (Krupej) jeszcze długo funkcjonował w świadomości miejscowych.
Według wzmianki z 1577 roku wiadomo, że na terenie Lipowca wykarczowano zaledwie 6 łanów ziemi.
Prawdopodobnie, pod koniec XVI wieku pośród mieszkańców Lipowca był już pop. W 1640 roku wzmiankuje się parocha Fedora, któremu biskup Piotr Gembicki potwierdza nadane pod koniec XVI wieku, przez biskupa Dziaduskiego po jednym łanie w Lipowcu i Czeremsze. W tym też roku wybudowano w Lipowcu cerkiew. Cerkiew poświęcona była pod wezwaniem św. Mikołaja Cudotwórcy. Była ona bardzo uboga, skromna ale jak się okazało, służyła mieszkańcom prawie 300 lat (rozebrana została w latach 30-tych XX-go wieku). Osobliwością architektoniczną tej cerkwi było to, że posiadała wkoło kryte krużganki.
Dziewięć lat później czyli w 1649 roku, właściciel Dukli Jan Męciński, zebrawszy poddanych z Tylawy, Zyndranowej i Barwinka złupił Lipowiec niszcząc kilka chałup oraz zasiewy.
Do istniejącej od 1640 roku lipowieckiej parochii, w 1782 roku została przyłączona wieś Czeremcha.
Według spisu, w 1785 roku we wsi mieszkało już 330 mieszkańców w tym 5 Żydów i 5 katolików a teren, który zajmowała to około 360 hektarów.
Gdy w 1849 roku na Węgrzech trwało powstanie przez Lipowiec przemaszerowały wojska rosyjskie, które spieszyły z odsieczą Austrii. Przemarsz ten, na długo zapadł w pamięć mieszkańcom Lipowca oraz pobliskiej Czeremchy.
W 1880 roku w Lipowcu mieszkało już 556 grekokatolików. Miejscowi gospodarzyli już na powierzchni prawie 940 hektarów, ziemie biskupie zajmowała 340 hektarów a uposażenie cerkwi wynosiło 42 hektary. Lipowiec się ciągle rozrastał, w 1900 roku zamieszkiwało go już 637 mieszkańców (w tym 14 Żydów) a na terenie wsi stało już 110 gospodarstw.

Podczas remontu cerkwi znaleziono list w którym było napisane:
"W lesie drzewo ścinamy, cerkiew Bogu budujemy"
Podpisało to 14 gospodarzy. Prawdopodobnie a raczej na pewno tylko jeden z gospodarzy umiał czytać i pisać, natomiast podpisał się za pozostałych.
Od 1875 roku, parochem w Lipowcu był Mikołaj Wołoszynowicz. Po śmierci Mikołaja Wołoszynowicza w 1909 roku do wsi przybył Wasyl Kot, który pochodził z Czerteża koło Sanoka. Był to pierwszy ukraiński ksiądz w Lipowcu. Od 1913 do 1918 roku parochem w Lipowcu był Wasyl Antonycz (ojciec wybitnego łemkowskiego poety, pochodzącego z Nowicy, Bohdana Igora Antonycza, który przez rok mieszkał wraz z ojcem w Lipowcu)
W 1915 roku we wsi przez krótki okres czasu mieszkał wojewoda Nikołaj Nikołajewicz. Cerkiew mu się tak bardzo podobała, iż nakazał swojemu adiutantowi namalować tą cerkiew. Podobno ten obraz znalazł się w muzeum w... Moskwie.

Szkoła w Lipowcu powstała dopiero w 1905 roku. Wcześniej tylko trzech gospodarzy potrafiło czytać i pisać. Był to gospodarz, który przeniósł się z Tylawy - Watralik oraz Teodor Jawornicki i Teodor Kirpan. Ten ostani uczył się czytać i pisać jako podoficer w armii austro-węgierskiej. Jeśli ktoś np. chciał napisać list do Ameryki to szedł do jednej z tych trzech osób bądź udawał się do Żyda do Jaślisk, który za opłatą pisał i odczytywał listy.
Gospodarze prócz utrzymywania się z roli starali się dorabiać na inne sposoby by utrzymać własne rodziny. Jak już zaorali i zasiali opuszczali swoje wsie pozostawiając rodziny na gospodarstwie. Gospodarze z Lipowca udawali się do Dukli gdzie kupowali maź, która była wykorzystywana do smarowania osi wozów. Beczka takiej mazi kosztowała 10 groszy austriackich. Rzadki i czarny produkt to ropa a po dodaniu dwóch części wody i dobremu wymieszaniu robiło się to bardzo gęste. Z tym towarem jeździli po wsiach po południowej stronie granicy. Słowacy i Węgrzy chętnie kupowali te produkty. jeden litr kosztował 10 grajcarów ale gospodarze woleli zamianę za zboże, które było dla nich bardziej wartościowe niż pieniądz. Ludzie kupowali dużo bo musieli. Po dwóch tygodniach takiego objazdu, gospodarz wracał do Lipowca z pełnym wozem ziarna, pszenicy, żyta, kukurydzy czy fasoli. Po żniwach powtarzali te same czynności.

Tragiczne skutki dla wsi przyniosła I-sza wojna światowa. Terenem zaciekłych walk pomiędzy wojskami rosyjskimi a austriackimi była pobliska góra Kamień. O wieś walczono kilkakrotnie, kilkakrotnie przechodziła ona również "z rąk do rąk". Wynikiem walk spłonęła zabudowa 1/3 wsi. Część mieszkańców wsi, wykazując tendencje moskalofilskie oraz obawiając się represji austriaków opuścili wieś wraz z wycofującymi się wojskami rosyjskimi. Świadectwem walk o pobliskie wzgórza, są mogiły żołnierskie na stokach Kamienia.

Do Tallerhofu zabrano również mieszkańców Lipowca. Zabrano syna poprzedniego księdza Wołoszynowicza oraz Michała Kirpaka. Oboje wrócili z Tallerhoffu. Wołoszynowicz wkrótce przeniósł się na tereny Czechosłowacji natomiast Kirpak wrócił z dużym uszczerbkiem na zdrowiu. Leczył się i skończyło się to operacją w Krakowie podczas której zmarł.

Czasy do 1914 roku były w opinii mieszkańców Lipowca złotymi czasami. Ludzie mieli możliwość zarabiania nie tylko jeżdżąc z mazią ale także np z cebulą, budowali chyże, kosili... Tak było za czasów monarchii Austro-Węgierskiej. Po jej rozpadzie... możliwości zarobkowanie się skończyły z prostego powodu. Powstałe granice nie były już tak symboliczne jak przed wojną, kontrole, posterunki, pozwolenia... uniemożliwiły wędrówki transgraniczne. Ograniczyło to też wyjazdy do Ameryki. Ludzi coraz więcej a ziemi wciąż tyle samo. Pojawiło się coś czego mieszkańcy wcześniej nie znali a mianowicie kradzieże z domów, pól i lasów. Przed samą II-gą wojną stało się to tak nagminne, że niektórzy z nadzieją czekali na wojnę, która miała ukrócić ten proceder (i tak się właśnie stało)

Stara cerkiew była coraz mniej funkcjonalna. Lipowiec i Czeremcha to była jedna parafia i obejmowała ponad 1000 wiernych. Postanowiono rozpocząć starania o budowę nowej cerkwi. Starania rozpoczęto jeszcze przed pierwszą wojną światową. Biskup wyraził zgodę na wybranie kamienia z jego lasu. Każdy gospodarz miał prawo wybrania 4 metrów kwadratowych kamienia. Kamień zwieziono ale budowę cerkwi zatrzymała I wojna światowa. Po wojnie jako, że większość gospodarstw została zniszczona odbudowę rozpoczęto właśnie od domostw. W pierwszych latach po wojnie nie myślano o budowie cerkwi. Pomysł budowy nowej cerkwi powrócił pod koniec lat 20-tych, brakowało jednak na nią materiałów. Biskup zgodził się na ograniczony pobór kamienia oraz drzewa ale nie zgodził się na budowę... Odmowę mieszkańcy przyjęli ale pomyślano aby... przejść na prawosławie. Nie był to oczywiście jedyny powód ale na pewno istotny. Mieszkańcy wybrali delegację, która udała się do Tylawy. Na prawosławie przeszła cała wieś z wyjątkiem rodziny byłego wójta - Danko Maca. Ostatnia służbę w cerkwi odprawiono 13 marca 1929 roku. Lipowczanie rozpoczęli budowę nowej cerkwi - cerkwi prawosławnej.
Zbudowano ją bardzo szybko, zakupiono do niej ikony oraz chorągwie. Ludzie byli zadowolenie - mieli nową cerkiew a ksiądz prawosławny wszystkie posługi odprawiał za ofiarę. Pierwszymi parochami prawosławnymi byli Wołodymyr Ochab i Pawło Popiel. Więc wątek ekonomiczny miał tu również znaczenie. Jak to zobaczył biskup to rozpoczął budowę cerkiew w Lipowcu z własnej inicjatywy i z tego samego kamienia, który juz wcześniej został zebrany przez mieszkańców Lipowca. Ale do budowy potrzebne były też pieniądze, które zbierano wśród parafian w okolicznych cerkwiach. Liczono, że po zakończeniu budowy ludzie odejdą od prawosławia. Tak się jednak nie stało. Jak biskup dowiedział się, że ich praca była daremna a cerkiew będzie prawdopodobnie pusta postanowił zaszczycić swoją obecnością moment poświęcenia cerkwi. Do Lipowca prócz biskupa przyszły procesje nie tylko z okolicznych cerkwi ale również zza południowej granicy. Ale i to nie pomogło. Lipowiec był jedyną prawosławną wsią w okolicy.
Wybudowano świątynię prawosławną a w 1932 roku wybudowano nową cerkiew greckokatolicką. Przez krótki okres czasu, w liczącym niewiele ponad 600 mieszkańców Lipowcu, znajdowały się trzy cerkwie. prócz wymienionych dwóch, stała jeszcze pochodząca z 1640 cerkiew, którą wkrótce rozebrano.

We wrześniu 1944 roku przez wieś przeszedł front. W wyniku walk z wycofującymi się wojskami niemieckimi, zniszczeniu uległo ponad 60 gospodarstw. Resztę domostw, po wysiedleniu i opuszczeniu Lipowca przez mieszkańców, spaliła przechodząca przez okoliczne wzgórza sotnia UPA dowodzona przez "Chrina".
W 1952 roku rozpoczęto na terenie wsi budowę PGR-u. Po wojnie została rozebrana świątynia prawosławna (na jej miejscu zbudowano strażnicę WOP) a pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia "nowa" cerkiew została sprzedana i przez nabywcę rozebrana.

Do dzisiejszego Lipowca prowadzi bita droga z Jaślisk. Kilka zabudowań, gospodarstwo agroturystyczne oraz kapliczki, krzyże przydrożne i cmentarze to dzisiejszy Lipowiec.

W 2001 roku lipowiecki cmentarz został odnowiony przez N.G.K. "Magurycz". Oto krótka relacja Szymona Modrzejewskiego pochodząca ze "Sprawozdania z wykonania planu pracy XV-go obozu konserwatorskiego Nieformalnej Grupy Kamieniarzy - V/VIII/IX/XI 2001"

"...Na cmentarzu cerkiewnym zastaliśmy tylko jeden - oczywiście przewrócony - nagrobek, którego podstawa leżała na łące poniżej cerkwiska. Postawienie go wydało nam się - po pracach w Czeremsze - drobiazgiem. Przy okazji - w obejściu drewnianego domu położonego po wschodniej stronie drogi, około 300 metrów przed pierwszym brodem, dawniej mostem, na Bełczy - odnalazła się piaskowcowa chrzcielnica z tutejszej cerkwi z wyrytą na boku datą 1867. Postanowiliśmy przenieść ją na cerkwisko, właściciel domostwa wyraził zgodę, ale dzień później zgoda stała się odmową, zdaje się za sprawą gospodyni, której nie przypadła do gustu utrata tak okazałej doniczki ...No cóż, dobrze, że chrzcielnica w ogóle istnieje, jest widoczna z drogi, stoi tuż za ogrodzeniem.
Na cmentarzu grzebalnym - po którym przeszedł wybiórczo-selektywny huragan - zachowało się sześć nagrobków, z których trzy zostały starannie zdewastowane a trzy - z kamiennymi krzyżami - dotrwały prawie nienaruszone do naszych czasów. Z tych trzech jeden pozbawiony jest marmurowej tablicy inskrypcyjnej, której drobne fragmenty odnalazły się podczas jego pionowania, drugi ma się całkiem dobrze, trzeci zaś posiada żeliwną tabliczkę inskrypcyjną, którą ktoś próbował zniszczyć, bez skutku na szczęście. Jest to nagrobek Wasyla Wołoszynowicza (1826-1896), który był proboszczem w Jasielu przez ponad 20 lat (1875-1896), a pochowany tutaj został najprawdopodobniej przez swojego brata Mikołaja, związanego z parafią w Lipowcu od roku 1875 aż do śmierci w 1913. Ich ojcem był zapewne Atanazy Wołoszynowicz, urodzony w 1790 roku, proboszcz parafii w Króliku Wołoskim od roku 1828 (a być może 1819) do śmierci w 1874 (46 a być może 55 lat!). Mało tego, niejaki Michał Wołoszynowicz - ur. 1777 r. - administrował cerkwią w Jasielu do roku 1830, w którym zmarł tamże. Przy tej okazji warto dodać, że parafią w Lipowcu w latach 1913-1918 administrował Wasyl Antonycz (później, do 1919 roku w Jasielu), ojciec poety Bohdana Ihora Antonycza.
Pozostałym trzem nagrobkom musieliśmy poświęcić znacznie więcej czasu i choć są poważnie okaleczone to jednak stoją. Zajęliśmy się także jednym z krzyży przydrożnych - niebezpiecznie przechylonym - któremu trzeba jednak poświęcić więcej czasu niż to było możliwe..."

Warto poszukać i zobaczyć:
- miejsce po najstarszej, XVII wiecznej cerkwi p.w. św. Mikołaja. Idąc w kierunku Czeremchy, przed przekroczeniem potoku, należy skręcić w prawo w kierunku wysokiej skarpy,
- miejsce po unickiej cerkwi zbudowanej w latach 30-tych. Idąc w górę wsi, po przekroczeniu Bielczy cerkwisko znajduje się zaraz po lewej stronie, na niewielkiej wyniosłości terenu,
- cmentarz przy cerkwisku "nowej" cerkwi unickiej. Zachowało się kilka nagrobków,
- przydrożne krzyże i kapliczki
- chrzcielnica z 1867 roku służąca jako... doniczka na jednej z posesji,
- kapliczka zbudowana na początku XX-go wieku przez rodzinę Warianków przy drodze w Lipowcu od strony Jaślisk. - dla wytrawnych znawców - dawny PGR

Jak trafić do Lipowca ??
Pieszo bądź rowerem
- szlakiem żółtym z Jaślisk i Czeremchy
- niebieskim szlakiem granicznym z Jasiela i Barwinka
- żółtym, zniszczonym i nie odnawianym szlakiem, który powstał jako inicjatywa niezależna od PTTK. Szlak prowadzi ze stoków Kamienia przez Lipowiec na Czerwony Horb i dalej na Piotrusia
Samochodem
- do Lipowca stosunkowo łatwo dojechać samochodem z Jaślisk.

Jeśli posiadasz jakiekolwiek informacje, zdjęcia, materiały związane z tą wsią, znasz ludzi lub potomków tych, którzy stąd pochodzili...napisz do mnie...bartek@beskid-niski.pl
Beskid Niski - część wschodnia (2013)


Liczba zdjęć: 17
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec
Lipowiec

Aktualizacja: 2013-06-01



beskid-niski.pl na Facebooku


 
1258

Komentarze: (1)Dodaj komentarz | Forum

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 6 i 0: (Anty-spam)
    ;

Szymon Modrzejewski (szymon@magurycz.org) - 2016-10-23 12:24:38
Wasyl Kot i Wasyl Antonycz to jedna i ta sama osoba, po prostu zmienił nazwisko. Wołoszynowycz zmarł w 1913, Kot/Antonycz w latach 1909/1910 był administratorem parafii w Nowicy, a później w Męcinie, do 1913. Przyznam, że nie do końca rozumiem sformułowanie "pierwszy ukraiński ksiądz". Brzmi jak sugestia, że Łemkowie nie mają nic wspólnego z kulturą ukraińską. Zdaję sobie sprawę, że są tacy ludzie, ale między faktami, a czyimiś życzeniami, jest różnica.
 

e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 8 osób
Logowanie