Cmentarze wojenne
  • Okręg I
  • Okręg III
  • Historia powstania i budowy cmentarzy
  • Oznaczenie cmentarzy w terenie
  • Ogólne założenia przestrzenne cmentarzy
  • Symbolika zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych
  • Remonty cmentarzy żołnierskich w Beskidzie Niskim
  • Groby żydowskich żołnierzy na cmentarzach I wojny światowej w Beskidzie Niskim
  • Operacja gorlicka
  • Grób nieznanego honweda w Zyndranowej
  • Cmentarz na Kamieniu nad Jaśliskami
  • Kamień - prace porządkowe X 2006
  • Ratujmy cmentarz na Rotundzie
  • Najnowsze wiadomości z Rotundy
  • Bibliografia "Zachodniogalicyjskich cmentarzy wojennych"
Twórcy cmentarzy
  • Duszan Jurkovicz
  • Hans Mayr
Obiekty i miejscowości
  • Miejscowości
  • Cerkwie i kościoły
  • Tabela obiektów
Portal beskid-niski.pl
  • Miejscowości
  • Cmentarze wojenne
  • Cerkwie i kościoły
  • Obiekty
  • Przyroda
  • Galeria
  • Zdjęcia archiwalne

 

/ Obiekty / Cmentarze wojenne / Najnowsze wiadomości z Rotundy
 

Najświeższe informacje z Rotundy.

Pierwszy etap prac na Rotundzie został zakończony!

W połowie lipca tego roku do Stadniny w Regetowie zostały przywiezione 24 krzyże na mogiły żołnierskie. Krzyże zostały wykonane przez firmę GiL z Jastrzębiej k. Ciężkowic, a sfinansowane przez Austriacki Czarny Krzyż. Dokładne rysunki wykonawcze krzyży, na podstawie inwentaryzacji i planów archiwalnych, wykonał Pan Waldemar Hubner z Gorlic. Dzięki uprzejmości Dyrektora Stadniny, Pana Włodzimierza Kario, mogły być one przechowane w magazynie-powozowni do czasu przygotowania na cmentarzu fundamentów. W międzyczasie zostały one przygotowane do zamocowania w stalowych ceownikach - trzeba było wydłutować podcięcia do ceowników oraz specjalne zacięcia do mocowania gontowych daszków na ramionach krzyży.

Tydzień później rozpoczęły się pierwsze przygotowania do zamocowania krzyży na górze. Przed planowanym przyjazdem ekipy pod kierownictwem Pana Tadeusza Knapika z Poręby Radlnej został wykopany i napełniony wodą basen, potrzebny do wykonania betonu. Ten etap pracy wykonali Mirosław Łopata i Maciek Dziedziak z Gorlic.
Dzięki temu, że trzy tygodnie wcześniej teren cmentarza został opryskany środkiem chwastobójczym, w momencie rozpoczęcia prac rośliny były uschnięte, wystarczyło je tylko skosić i wygrabić, co znacznie ułatwiło dalsze prace.

Niestety w pierwszym planowanym terminie nie udało się ze względów technicznych wykonać fundamentów pod krzyże. Spowodowane to było problemami z transportem materiałów na górę. Również dzięki uprzejmości Dyrektora Stadniny transport miał się odbywać przy pomocy "deta" - pojazdu na gąsienicach, jedynego, który był w stanie wjechać z obciążeniem na szczyt Rotundy. Niestety w tym dniu odbył się tylko jeden kurs i to z dużymi problemami, po którym "det" wymagał naprawy. Dlatego na górę nie dojechał m.in. cement potrzebny do wykonania fundamentów.
Prace zostały więc ograniczone do wykoszenia terenu, wygrabienia uschniętych roślin, wyznaczenia miejsc pod krzyże i wykopania dołów pod fundamenty oraz wykarczowania kilku pni drzew. Został również wyznaczony poziom dla wszystkich krzyży oraz wykonany podest z desek do mieszania betonu. Betonowanie fundamentów miało odbyć się tydzień później, jednak bardzo skutecznie uniemożliwiła to pogoda. Długotrwałe deszcze spowodowały, że wjazd na górę nie był możliwy.

. Dopiero po dwóch tygodniach w piątek Pan Tadeusz Knapik z silną ekipą z Poręby Radlnej i okolic przyjechali na Rotundę. Zostały wykonane fundamenty i na górę wywieziono część gotowych do montażu krzyży. Część grupy została w Stadninie i pod okiem stolarza wycinała zacięcia w pozostałych krzyżach.
Teraz pozostało już tylko czekać aż fundamenty zastygną. Montaż krzyży w ceownikach zakotwionych w fundamentach przewidziano na kolejny weekend. I tak też się stało. W sobotę14 sierpnia odbył się ostatni kurs "deta" na szczyt, którym wywieziono pozostałe krzyże. W ciągu jednego dnia zostały one pomalowane drewnochronem i zamocowane w kotwach. Przykręcono emaliowane tabliczki z nazwiskami poległych wykonane przez Panią z Jasła oraz przybito część gontowych daszków na ramionach krzyży. Pozostałe gonty przybite zostały w następnym tygodniu. We wszystkich tych pracach oprócz wymienionych osób brało udział wielu przygodnych turystów, którzy zostali zwerbowani do pomocy na górze oraz obsada i turyści z bazy namiotowej w Regetowie, którzy wnosili i znosili ze szczytu potrzebne rzeczy i narzędzia. Wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy. Największe podziękowania jednak należą się Panu Tadeuszowi Knapikowi, bez którego krzyży tych niewątpliwie jeszcze prędko by nie było. Dzięki jego zaangażowaniu i determinacji wszystko zostało załatwione niemal bez problemu, często po bardzo niskich kosztach. To dzięki jego cotygodniowym wycieczkom do Regetowa wszystko odbyło się tak jak potrzeba i choć zapewne nie uniknęliśmy błędów, to efekt jest widoczny i niejedno oko ucieszy widok nowych krzyży na tym, dotychczas bardzo zaniedbanym, cmentarzu.

I tylko kontrast nowiutkich krzyży na tle zwalonych wież przypomina, że to jeszcze nie koniec.

Kolejny etap czeka, ale droga do niego zapewne będzie długa i niezbyt łatwa.
Szczególne podziękowania przekazujemy również Panu Wojtkowi - Sołtysowi z Poręby Radlnej, który przyjeżdżał pomagać na Rotundzie z Panem Tadeuszem za każdym razem i oprócz swojego wkładu w postaci ciężkiej pracy zawsze tryskał humorem. Dziękujemy także Rodzinie Knapików - wszystkim chyba synom Pana Tadeusza oraz jego Bratu,

którzy poświęcili swój wolny czas na pracę na cmentarzu. Dziękujemy też Madzi Badowskiej, która w odpowiedzi na apele o pomoc zorganizowała specjalną wycieczkę weekendową, której uczestnicy pomagali w ostatnią sobotę stawiać krzyże, a także Panom stolarzom ze stadniny, którzy fachowo podciosali krzyże do ceowników i dopasowali gontowe daszki.
W miarę możliwości postaramy się umieścić tu w najbliższym czasie pełną listę osób, które pomogły w tym etapie remontu cmentarza na Rotundzie. Bardzo przepraszamy za ewentualne pominięcie i jeszcze raz wszystkim dziękujemy. A cmentarz teraz czeka na kolejny etap prac. Ponieważ na wykonanie i zainstalowanie krzyży zostały wykorzystane praktycznie całe fundusze Stowarzyszenia pochodzące ze zbiórki publicznej oraz dotacji od Austriackiego Czarnego Krzyża, od początku musimy zacząć zdobywanie pieniędzy na kolejne etapy. Niestety czas - goni, a drewniane szkielety wież chylą się coraz bardziej. Podczas lipcowych opadów deszczu przewróciła się największa z nich...

Tak więc apelujemy nadal: RATUJMY CMENTARZ NA ROTUNDZIE!
Oto numer konta Stowarzyszenia, na które wciąż można wpłacać pieniądze:

Kredyt Bank, III Oddział w Warszawie
Nr rachunku 54 1500 1126 1211 2007 3621 0000

Naprawdę każdy grosz się liczy!
Jeśli możesz pomóc w inny sposób prosimy o kontakt:

Aneta Załuga
ul. Anielewicza 20 m. 39
01-032 Warszawa
tel. (0-22) 838 54 56
e-mail: rotunda@skpb.waw.pl lub anetaza@poczta.fm
Stowarzyszenie "Społeczny Komitet Odbudowy Cmentarza Wojennego na Rotundzie"

beskid-niski.pl na Facebooku


 
8588

Komentarze: (10)Dodaj komentarz | Forum

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 5 i 0: (Anty-spam)
    ;

stary zakapior - 2007-11-21 19:55:02
Informacje w sprawie cmentarza mocno zdezaktualizowane. Wszak odbudowana została jedna z wież ( gontyn ) o czym można się przekonać na stronie głównej portalu. Chwała wszystkim, którzy przyczyniają się do odbudowy cmentarza.
 
wolfie (wojtan@op.pl) - 2006-03-25 22:10:44
bardzo sie ciesze ze miejsce ktore kiedys odwiedzałem nabiera blasku znalazlem nawet wlasnie w albumie swoje zdjecie przy jednej z tych wiez jeszcze wtedy stojącej był rok 1986 stare dzieje pozdrawiam
 
zb. blaszkowski (eastern_us2hotmail.com) - 2005-12-27 16:31:16
Ja tego obiektu nie widzialem na wlasne oczy. Moze Hubert ma racje ze trzeba zaczac od srodkowej najwiekszej wiezy. Najwazniejsze aby zaczac i dokonczyc jeden objekt. To napweno podbuduje wiarygodnaosc calego przedsiewziecia. Pozdrowienia dla milosnikow Beskidu Niskiego.
 
mrv (hubert@hubertmuller.info) - 2005-12-27 11:03:08
Rozs±dek kaze zacząć od największej wiezy
 
zb. blaszkowski (eastern_us@hotmail.com) - 2005-12-26 17:30:40
Chcialbym zaprponowac pare zmian ktore powinny nadac temu bardzo szlachetnemu projektowi bardziej “profesionalne” oblicze. Proponuje aby wpierw rozbic piec glownych elementow (wiez) na osobne jednostki. Powolac jedna osobe ktora bedzie calkowicie odpowiedzialna (technicznie i finansowo) za jeden objekt. Cos w rodzaju “kierownika objektu” z duzymi uprawnieniami do podejmowania decyzji. Osoba ta bedzie odpowiedzialna za selekcje podwykonawcow, kontkt z wladzami (regionalny konserwator zabytkow i inne wladze lokalne). Zrobienie kosztorysu. Pojedynczy obiekt posiadal by wlasne konto. Rozliczenie objektu byloby robione publiczne miesiecznie na stronie internetowej. Tak ze osoby wplacajace pieniadze na ten pojedynczy obiekt wiedzialy by dokladnie co sie z nimi dzieje. Statusowo koszty administracyjne objektu (koszt telefonow, wyjazdow w teren itd.) nie moglby przekroczyc 7%. Zmieszczenie sie w 7% oznacza ze project jest prowadzony prawidlowo (wg. miedzynarodowych standardow). Kierownik objektu bedzie podporzdkowany zarzadowi towarzystwa. Proponuje zaczac od jednej z czterech mniejszych wiez. Chetnie przylacze sie do zbiorki funduszow na pojedynczy obiekt. Pozdrowienia dla wszystkich milosnikow Beskidu Niskiego.
 
uruloki - 2005-10-04 07:47:50
"...sposób zamocowania krzyży jest wadliwy." Moim zdaniem są to najsolidniej zamontowane krzyże w Beskidzie Niskim. Ze względu na technologię wykonania (nie jest to lite drewno) raczej mało prawdopodobne jest też wzdłużne pęknięcie, jak również skręcenie wzdłuż osi.
 
Paweł Bochenek (pawelb@zhr.pl) - 2005-10-01 18:45:52
Moim zdaniem sposób zamocowania krzyży jest wadliwy. Same krzyże ładnie wykonane, obawiam się jednak, że zaczną się przewracać (na boki) już za kilka lat, co zacznie się pionowym peknięciem wzdłuż osi krzyża. /PB
 
uruloki (anfauglith@anfauglith) - 2004-11-12 14:39:01
"a trzeba by tak jak w Krempnej i Grabiu..." Tak jak w Grabiu ? To znaczy jak ? Szybko i nie zgodnie z oryginalnym wyglądem ? O odbudowujących cmentarz nr 4 w Grabiu faktycznie można powiedzieć że uparci... uparli się i jakaśtam wieża stoi...
 
selma - 2004-11-06 22:33:46
a trzeba by tak jak w Krempnej i Grabiu... I udało się, wspaniali ludzie, uparci i wytrwali. Więcej takich!
 
uruloki (anfauglith@anfauglith) - 2004-09-13 11:47:19
Kto wreszcie odbudowuje ten cmentarz ? W prasie inne informacje (patrz: http://dzis.dziennik.krakow.pl/2004/09.06/Tarnow/03/03.html) w internecie inne. Co w ogóle robi to całe Stowarzyszenie "Społeczny Komitet Odbudowy Cmantarza Wojennego na Rotundzie"? Co to w ogóle za ludzie ? Tylko gadają i gadają a okazuje się że to jeden człowiek to wszystko odbudował. Widać dla chcącego nic trudnego...
 

e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2015 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
Oglądają nas 23 osoby
Logowanie