• Pochodzenie Łemków
  • Kurierskie szlaki przez Łemkowszczyznę
  • Działalność UPA na Łemkowszczyźnie
  • Podziemie ukraińskie na Łemkowszczyźnie w latach 1945-1947 na tle dyskusji o tożsamości narodowej jej mieszkańców
  • Wysiedlenia lata 1944-1946
  • Akcja Wisła
  • Powroty na Łemkowszczyznę
  • Obóz w Jaworznie
  • Zmiany świadomości Łemków na wskutek wysiedleń
  • Łemkowie w III Rzeczypospolitej
  • Rozmieszczenie i liczebność Łemków w Polsce na podstawie wyników spisu powszechnego z 2002 roku

 

/ Łemkowie / Tematy historyczne / Podziemie ukraińskie na Łemkowszczyźnie w latach 1945-1947 na tle dyskusji o tożsamości narodowej jej mieszkańców
 

Bogdan Huk
Podziemie ukraińskie na Łemkowszczyźnie w latach 1945-1947 na tle dyskusji
o tożsamości narodowej jej mieszkańców.*


Artykuł Bogdana Horbala - "Ukraińska Armia Powstańcza na Łemkowszczyźnie. - będący podstawą do poniższej polemiki.

Z powodu artykułu Bogdana Horbala "Ukraińska Powstańcza Armia na Łemkowszczyźnie"

Systematyczne studia naukowe nad dziejami ukraińskiego podziemia niepodległościowego na Łemkowszczyźnie na gruncie historiografii polskiej1 dotychczas nie zostały podjęte w mierze, która mogłaby zostać uznana za wystarczającą. Prawdopodobnie wynika to stąd, że problem ten kojarzony jest z szeregiem dwuznaczności. Niektórzy historycy mogą odsuwać swe badania do czasu, kiedy wykrystalizuje się przewaga którejś z obecnych opcji w poglądach na poczucie narodowe mieszkańców dawnej Łemkowszczyzny.2 Istnieje wszak i tendencja odwrotna. Polega na chęci aktywnego kreowania procesów etnicznych lub postulowania ich kierunku poprzez publikowanie nie tekstów jednoznacznie określających przynależność narodową ich dzisiejszych potomków.3 Postuluję zatem potrzebę prowadzenie badań nad dziejami podziemia ukraińskiego na Łemkowszczyźnie na szerokim, także porównawczym tle etnicznym, politologicznym, socjologicznym, a zwłaszcza włączenie weń szerokiego spektrum metodologicznego antropologii kulturowej. Z drugiej strony być może dobrze się stało, że problematyka powyższa uniknęła nagromadzenia większej ilości tekstów dobrych jedynie od strony ich zaangażowania ideologicznego4 - dzięki temu łatwiej będzie zastosować w przyszłości bogaty zestaw zróżnicowanych strategii badawczych.
Ze względu na brak nowych stricte naukowych badań dotąd funkcjonuje jako opracowanie godne zaufania przestarzała monografia W.Z. Szcześniaka i A.B. Szoty "Droga do nikąd" z 1973 r. Jej kontynuacją, jednak obarczoną niezliczoną ilością błędów, potknięć i nadużyć, jest monografia G. Motyki „Tak było w Bieszczadach” z 1999 r. Z tego względu należy z uznaniem powitać to, że Motyka nie podjął problematyki działalności UPA na Łemkowszczyźnie w kompilacyjnym tomie artykułów W kręgu "Łun w Bieszczadach" (Warszawa 2009). W ostatnim okresie problem podziemia ukraińskiego na Łemkowszczyźnie starali się podjąć Bohdan Halczak i Michał Šmigel w artykule "Działalność oddziału UPA "Smyrnego" na pograniczu polsko-czechosłowackim w latach 1945-1948"5 oraz Małgorzata Gliwa w artykule "UPA wobec akcji "Wisła" na zachodniej Łemkowszczyźnie".6
* * *

W 1997 r. ukazał się artykuł Bogdana Horbala7 "Ukraińska Powstańcza Armia na Łemkowszczyźnie".8 Mój jest próbą polemicznej reakcji na ów tekst. Jego celem jest próba uporządkowania znaczeń po szeregu nieuprawnionych stwierdzeń, których autorem jest Bohdan Horbal. Jego artykuł, opatrzony przypisami i krytyczny w zamyśle, zamiast wykonać naukową misję, wygenerował tylko nie jedną błędną interpretację tytułowego problemu - podziemia ukraińskiego na Łemkowszczyźnie.9
Autor przedstawił krytykę poglądów Petera J. Poticznego wyrażonych w artykule "The Lemkos in the Ukrainian National Movement During and After WW II".10 Zacznę od wyrazów uznania dla Horbala za niektóre krytyczne passusy w stosunku do tego artykułu: Poticzny, znawca dziejów podziemia ukraińskiego w Polsce w latach 1944-1947, współzałożyciel i redaktor "Litopysu UPA", przedstawił uproszczony obraz udziału mieszkańców Łemkowszczyzny w podziemiu ukraińskim na tym terenie, nie zawarł najmniejszych zastrzeżeń czy znaków niepewności co do jego aspektów etnicznych. Poticznemu, zainteresowanemu narodowymi, a nie naukowym wartościami, Horbal przeciwstawił własny, ale nie mniej narodowy pogląd11.
W artykułach Horbala i Poticznego doszło do szeregu nadużyć metodologicznych wywołanych opcjami narodowymi badaczy. Głównym błędem było nieuprawnione zastosowanie pojęć nam współczesnych do opisu zagadnień historycznych. Spróbuję zilustrować to na przykładzie. Otóż nie jest oparte na wynikach badań historycznych zarówno bardzo ogólne zdanie "Łemkowie brali udział w podziemiu ukraińskim na Łemkowszczyźnie", stanowiące istotę artykułu Poticznego, jak i jego zaprzeczenie "Łemkowie nie brali udziału w podziemiu ukraińskim na Łemkowszczyźnie", które oddaje główne przesłanie tekstu Horbala12. Dzieje się tak dlatego, że wśród mieszkańców Łemkowszczyzny przed 1947 r. dominowała tożsamość etniczna reprezentowana przez etnonimy "Rusnak" lub "Rusin"13. Zastosowanie przez Horbala i Poticznego etnonimu "Łemko" jest przejawem stosowania strategii ideologicznej oraz perswazji etnicznej. Chcąc zachować podstawową dbałość o realia, należy stwierdzić, że właśnie etnonim "Łemko" uniemożliwia próby konstruowania naukowej narracji historycznej, dotyczącej ukraińskiego podziemia na Łemkowszczyźnie w latach 1945-194714. Funkcjonował on poza sferą narodową, dlatego że ówcześnie na Łemkowszczyźnie tylko Rusini, a nie Łemkowie mogli uznawać się lub nie uznawać się za naród. Kwestia łemkowska jako zagadnienie identyfikacji narodowej to produkt wysiłków interpretacyjnych okresu po 1956 r., jeśli nie lat 70-80. XX w. Tym samym główna strategia przyświecająca obu autorom sprowadza się do tego, aby za pomocą określonego kryterium, którym jest udział w podziemiu ukraińskim, wykazać na gruncie historiografii, że:
   a) "Łemkowie" byli świadomymi Ukraińcami15
lub, że:
   b) "Łemków" nie sposób powiązać z ukraińskością, ponieważ byli "Łemkami"16.
Zatem Peter Poticzny i Bogdan Horbal nie tyle przedstawili metodologicznie prawomocne narracje historiograficzne, co zamanifestowali własne sympatie narodowe: Poticzny ukraińskie, a Horbal łemkowskie. Co więcej każdy z nich za pomocą własnego tekstu pośrednio dotyczącego historii mieszkańców Łemkowszczyzny końca pierwszej połowy XX w. bezpośrednio starał się zaprojektować świadomość narodową ich potomków w XXI w.
Łemkowskie cierpienie?

B. Horbal był przekonany o niezbitej racji własnych twierdzeń co do odrębności narodowej Łemków wobec Ukraińców. „Jest rzeczą oczywistą, że Łemkowie (...) "cierpieli" na inne poczucie przynależności narodowej" – stwierdził, krytykując fragment raportu referenta OUN Stepana Golasza, ps. Mar"17. Ze względu na wyprowadzenie tak ważnego wniosku etnicznego uważałem za wskazane sprawdzić, czy fragment tego raportu został przez Horbala zrozumiany zgodnie z normami naukowymi. Przytaczam go zatem w tłumaczeniu jego i własnym.

Tłumaczenie Bogdana Horbala Tłumaczenie Bogdana Huka
Patriotycznych członków wywodzących się z lokalnej ludności jest bardzo mało. Prawie cała siatka organizacyjna oparta jest na ludziach z innych obszarów (tj. z b. Galicji Wschodniej), którzy we współpracy z tutejszą ludnością kontynuują pracę. Gdyby nie oni, działalność organizacyjna byłaby bardzo słaba, a masy ludności mogłyby być w niebezpieczeństwie popadnięcia pod wpływy wroga, gdyż cierpią na małe poczucie przynależności narodowej. Ideowych pracowników, rekrutujących się z ludności miejscowej, jest bardzo mało. (...) Prawie cała siatka obsadzona jest przez pracowników z innych terenów (Galicja), którzy prowadzą działalność współpracując z ludnością miejscową. Jeśli nasz element nie byłby tu obecny, to praca organizacyjna byłaby bardzo słaba, a masy znalazły by się pod wpływem wroga, ponieważ są mało świadome i nie orientują się w chytrych pociągnięciach wroga (...)18.


Fragment raportu "Mara" w zaproponowanym przez B. Horbala tłumaczeniu rażąco mija się z oryginałem. Stanowi wyraz przedustawnych poglądów samego tłumacza na kwestie narodową na Łemkowszczyźnie. Oto do jakich semantycznych manipulacji i przekłamań uciekł się autor nieuprawnionego wniosku o wspomnianym cierpieniu Łemków "na małe poczucie przynależności narodowej":
   1) słowo idejnyj błędnie przetłumaczył jako patriotyczny zamiast oddać je za pomocą słowa ideowy;
   2) bezpodstawnie wprowadził do tłumaczenia nieobecne w oryginale słowo cierpią w sformułowaniu "cierpią na małe poczucie przynależności narodowej", które wedle jego kompetencji językowych jakoby oddaje sens oryginalnego sformułowania "[masy] są mało świadome".
Szczególnie rażące w jego tłumaczeniu jest samowolne wprowadzenie do raportu kwestii przynależności narodowej, o której "Mar" w ogóle nie wspominał19. W następstwie zmanipulowania przez Horbala treści "cytatu" stan ukraińskiej świadomości na Łemkowszczyźnie wypadł jak najgorzej i posłużył mu do zwykłego nadużycia interpretacyjnego.
Jednak to nie wszystko: autor "Ukraińskiej Powstańczej Armii na Łemkowszczyźnie" nie tylko sfałszował treść i sens tego oraz innych "cytatów", ale w sposób arbitralny przyjął jako fakt istnienie narodu łemkowskiego. Pierwsza manipulacja jest wynikiem drugiej, bardziej istotnej. Wykrycie pierwszej pozwala unieważnić nie tylko wyrażony, ale także domyślny sens drugiej, czyli poglądu, iż Łemkowie "cierpieli" na inne poczucie przynależności narodowej – jaką by ona nie była, ruska czy ukraińska, ale z pewnością nie była to świadomość łemkowska. Jak dotąd nie posiadamy wyników badań nad stanem i formami świadomości narodowej mieszkańców Łemkowszczyzny w latach 1939-1947, zwłaszcza zaś nie istnieją najmniejsze dane o zmianie świadomości z ruskiej na łemkowską w tym okresie20.
Z powyższych względów dzisiejszą dyskusję o świadomości narodowej mieszkańców Łemkowszczyzny można podsumować w taki sposób: w latach 1945-1947 Rusini/Rusnacy nie mieli świadomości, którą postuluje B. Horbal w swoim artykule, za to dziś ich potomkowie mogą mieć świadomość tego, że przy jej "naukowym" opisie B. Horbal dopuścił się skrajnie antynaukowych i po ludzku nieuczciwych zabiegów na dokumentach historycznych.
Łemkowszczyzna "właściwie" pojęta

Autor "Ukraińskiej Powstańczej Armii na Łemkowszczyźnie" zastosował w całym swym tekście nie tylko strategię nieuczciwości intelektualnej. Zaproponował także ryzykowny i raczej nieudany podział Łemkowszczyzny na trzy części: wschodnią, zachodnią i przejściową21. Część zachodnią nazwał "właściwą"22 sugerując, że wschodnia Łemkowszczyzna jest "niewłaściwą"23. Podział ten nie ma nic wspólnego z etnografią i tożsamością narodową, jednak wykonywał podstawowe zadanie w Horbalowym projekcie wydzielenia "prawdziwej" Łemkowszczyzny etnicznej. Udało mu się to za cenę drastycznego ograniczenia ruskiego obszaru etnograficznego do strefy jakoby bardziej wartościowej, bo sugerowanej jako etnicznie łemkowska. Nie stwierdził tego explicite, uważając najprawdopodobniej, iż Łemkowszczyzna "właściwa" jest dla każdego oczywista24.
Na Łemkowszczyźnie w taki sposób "właściwej" w 1945 r. Łemkowie B. Horbala "biegali po lasach z karabinami i wyłapywali upowców"25. Natomiast w źródle, na które się powołał - wspomnieniach Iwana Dmytryka "W lisach Łemkiwszczyny" - zdanie o tej treści po prostu nie istnieje. B. Horbal znowu "zacytował" zdanie wymyślone przez siebie, a przypisane I. Dmytrykowi, który napisał tak: "Bojówka26 przebywała tam już w 1945 r., lecz wtedy sprawy miały się źle, ponieważ ludność, przeważnie nieświadoma i otumaniona przez rusofilstwo, wrogo odnosiła się do UPA i wraz z bolszewikami i Polakami przeprowadzała obławy na Ťbandy UPA, które mordowały naród ukraińskiť"27. O karabinach, upowcach i ich wyłapywaniu ani słowa. Zamiast tego drwina z oficjalnej propagandy. Zastanawiające jest to, że jeśli sam Dmytryk wykpił komunistyczną propagandę, to dlaczego całkiem poważnie potraktował ją Horbal? Dlatego, że ten pogląd jakoby odzwierciedlał stan historyczny i wspomagał jego własne poglądy. Jednak Horbal nie musiał dać wiary informacji Dmytryka bez względu na jej status kpiny czy wiedzy: będąc historykiem powinien wiedzieć, że władze nie dopuszczały Rusnaków do uczestnictwa w jakichkolwiek obławach. Nie istnieją jakiekolwiek dokumenty wspierające strategię ideologiczną B. Horbala. Na Łemkowszczyźnie postulowane przez niego przy pomocy zafałszowań "właściwe" zachowania jej mieszkańców wobec UPA nie miały miejsca.
Wiara

Pozostała wiara. B. Horbal na każdej stronie swego artykułu po kilkakroć manifestował akty wiary poprzez użycie słów "Łemko", "Łemkowie". Nie pozwolił czytelnikowi zwątpić w ich istnienie. Nie dopuścił innych określeń, a zwłaszcza tych reprezentowanych historycznie. W oparciu o taką strategię postawił P. Poticznemu zarzut, że „... nie podaje (...), jaki był skład etniczny"28 [tzw. "grupy" pod dowództwem "Łemka"]. Zgodnie z Horbalową wiarą w istnienie Łemków w latach 40. XX w. Poticzny nie powinien powątpiewać, że:
   1) skład etniczny ukraińskich formacji podziemnych na Łemkowszczyźnie nie był... ukraiński;
   2) powinien dokonać wyraźnego podziału etnicznego w tym składzie: podać, ilu w każdej formacji służyło Ukraińców, a ilu Łemków.
Jeszcze bardziej niepokoi to, że właśnie sam B. Horbal nie podjął się wykazania, że w skład formacji podziemia ukraińskiego jego Łemkowie nie wchodzili29. Nie wskazał, w jaki sposób Poticzny mógłby dokonać klasyfikacji narodowej członków UPA na Ukraińców i Łemków. Horbal przeprowadził w tej sprawie inny "dowód" i arbitralnie ustalił, kto Łemkiem był, a kto nie był. Decydowało miejsce urodzenia. Jeśli była to Łemkowszczyzna "właściwa", to urodzonego tam mianował Łemkiem. Żadnych innych kryteriów nie uwzględnił. Nikomu nie pozostawił możliwości wyboru świadomości narodowej, bo chociaż "pewna część ludzi postrzegana [była] jako Ukraińcy...", to mimo wszystko według Horbalowej kompetencji intelektualnej „... za takich się nie uważała" (sic!)30. Notabene z logicznego punktu widzenia całkowicie niezrozumiałe jest wskazywanie przez niego liczby Łemków w oddziałach UPA. Autor wykazał, że niewielu adeptów jego fikcji - Łemków było członkami podziemia ukraińskiego31 - jednak czyżby to statystyka stanowiła cel nadrzędny jego artykułu?32.
Autor "Ukraińskiej Powstańczej Armii na Łemkowszczyźnie" nie zwrócił uwagi na to, że jego Łemkowie, członkowie jakoby obcego Ukraińcom narodu, darzyli zaufaniem i wykonywali rozkazy narodowo obcych im zwierzchników-Ukraińców; nie zastanowił się nad tym, dlaczego Łemkowie nie dezerterowali z UPA; nie zauważył tego, że nie współpracowali z UB w celu zwalczania UPA; nie udowodnił, że UPA na siłę wcielała mieszkańców Łemkowszczyzny do swych szeregów; nie wykazał, aby pod czas śledztwa chociaż jeden (!) Łemko wyparł się swej ukraińskiej przynależności narodowej.
Pomimo istnienia reguł racjonalnego myślenia i wnioskowania naukowego B. Horbal ustanowił tylko sobie wiadomy stan zasadniczego napięcie między członkami UPA-Ukraińcami i członkami UPA-Łemkami33. Jednak nie wskazał, co miałoby konstytuować to negatywne napięcie. Wybrał strategię jednoznaczności, która raczej nie powinna mieć tak absolutnego zastosowania w krytyce innej jednoznaczności – przyjętej przez Poticznego. Nie świadczy to dobrze o jego poczuciu racjonalności. Wnioskuję zatem, iż B. Horbal jest zwolennikiem magicznego mechanizmu wyperswadowania dzisiejszym Łemkom ewentualnego ukraińskiego poczucia narodowego Rusnaków/Rusinów z Łemkowszczyzny w latach 1945-1947, a także aplikowania im na przyszłość łemkowskiej wyłączności w sferze świadomości narodowej.
Tymczasem Rusini/Rusnacy na Łemkowszczyźnie dokonywali w latach 1945-1947 bardzo ważnych wyborów świadomościowych. Dokumenty i wspomnienia świadczą, że m.in. w związku z włączeniem Łemkowszczyzny w sferę działań podziemia ukraińskiego wybory te stały się dla wielu Rusinów/Rusnaków jednoznaczne i określiły ich w nowoczesnym ujęciu etnicznym jako Ukraińców. Nie stanowiło to przełomu w konstytuowaniu się na zachodniokarpackim areale kultury ruskiej nowoczesnej sytuacji etnicznej i nowoczesnego nazewnictwa etnicznego - od przełomu XIX i XX w. w piśmiennictwie ruskim w Galicji termin "Łemko" był uznany, zadomowiony i uważany za etnograficzne określenie Rusina (Ukraińca) z Łemkowszczyzny.
Konkluzje

Bogdan Horbal w artykule "Ukraińska Powstańcza Armia na Łemkowszczyźnie" popełnił fundamentalne błędy niewiedzy i dopuścił się świadomych przekłamań źródeł. Powodem takiego postępowania był świadoma rezygnacja historyka z wiedzy historycznej pozbawionej doraźnego celu ideologicznym. Powielanie jego błędów przez osoby szukające rzetelnej wiedzy zachęca do oceny nie tylko samej narracji, ale i wyciągniętych przez Horbala wniosków. Oto i one. Przedstawiam je wraz z moimi krytycznymi uwagami na ich temat:
1. Ukraińska Powstańcza Armia przyszła na Łemkowszczyznę z zewnątrz34 i przez cały czas swego tam istnienia była dowodzona przez ludzi z zewnątrz. Przyjęcie powyższego wniosku oznaczałoby zarazem twierdzenie, że także w Przemyskie, na Chełmszczyznę czy na Podlasie UPA przyszła z zewnątrz, co na gruncie historiografii jest nie do obrony. UPA rozprzestrzeniała się począwszy od Wołynia i docierała wszędzie tam, dokąd dotrzeć mogła, wykorzystując dogodne warunki. Oprócz tego opinia B. Horbala jest nieprzemyślana, ponieważ explicite postuluje przyjęcie wniosku o podboju Łemkowszczyzny przez UPA. Jednak autor uchylił się od jego zaprezentowania lub nie miał siły go obronić (nawet rozporządzając niepospolitą skłonnością do fałszowania źródeł historycznych); 2. UPA uzyskała szerokie poparcie Łemków zamieszkujących obszar przejściowy (Łemkowszczyznę Wschodnią, głównie Sanockie) (...). UPA nie uzyskiwała na Łemkowszczyźnie poparcia "Łemków", a Rusinów/Rusnaków o ukraińskiej opcji narodowej. Łemkowszczyzna wschodnia bez względu na popieranie czy niepopieranie UPA jest Łemkowszczyzną, a opatrywanie przymiotnikiem "właściwa" Łemkowszczyzny zachodniej świadczy o kapitulacji autora wobec samego przedmiotu swych dociekań - Łemkowszczyzny jako całości; 3. W wyniku polsko-ukraińskiej wojny domowej w Karpatach w latach 1944-1947 ukraiński ruch narodowy uzyskał sporą liczbę sympatyków. Odnosi się to głównie do terenu Sanockiego. Ukraińskie powstanie przeciw polskiej dominacji kolonialnej dotyczyło całej Łemkowszczyzny i było udziałem Rusinów/Rusnaków-Ukraińców nie tylko z Sanockiego, ale także Gorlickiego i Nowosądeckiego;
4. Poczynając od Krośnieńskiego na zachód UPA znajdowała znikome poparcie. Jedynie pojedynczy Łemkowie na tym obszarze zasilili szeregi UPA oraz służyli w siatce cywilnej . Nadrejon "Werchowyna" nigdy nie doszedł do zadawalającego punktu rozwoju. Także na zachód od Krośnieńskiego UPA w latach 1946-1947 znalazła poparcie po prostu wystarczające dla jej istnienia i działania - o inne poparcie nie chodziło. B. Horbal nie ma najmniejszych dowodów na to, że chociaż jeden jego fantazmatyczny "Łemko" służył w szeregach UPA i siatce cywilnej OUN - wszyscy ich członkowie byli Rusinami/Rusnakami (Ukraińcami) z Łemkowszczyzny. Nadrejon "Werchowyna" istniał 4 miesiące i został zlikwidowany przez akcję "Wisła". Jednak według zasad funkcjonowania podziemia ukraińskiego punktem kulminacyjnym rozwoju zaplecza w postaci siatki OUN była możliwość utrzymania przez nią oddziału UPA. I właśnie ten stan zachodnia Łemkowszczyzna osiągnęła wraz z zaistnieniem nadrejonu "Werchowyna" we wrześniu 1946 r. Gdyby było inaczej, to oddział "Udarnyk"-1 pod dowództwem Romana Hrobelskiego, ps. "Brodycz" z 1. Batalionu Łemkowskiego UPA w ogóle nie zostałby tam przerzucony z Łemkowszczyzny wschodniej. Tymczasem przetrwał on w rusińskich/rusnackich (ukraińskich) wsiach bez strat najgorszy okres zimy z 1946 na 1947 r. i korzystając z dalszego poparcia miejscowej ludności utrzymał się tam aż do lata 1947 r.

Bogdan Huk - Przemyśl, 24.02.2012 r.

Wszystkie uwagi kierować proszę na adres autora tekstu Bogdana Huka

Przypisy
* Częściowo przerobiony wariant artykułu: Bogdan Huk, Podziemie ukraińskie na Łemkowszczyźnie w latach 1945-1947 na tle tożsamości narodowej jej mieszkańców. Z powodu artykułu Bogdana Horbala "Ukraińska Powstańcza Armia na Łemkowszczyźnie", "Magury" 2010, s. 46-57.
1. Używam terminu "ukraińskie podziemie niepodległościowe" ze względu na jego szeroki zakres znaczeniowy. Używane w literaturze polskiej pojęcie "ukraińskie podziemie nacjonalistyczne" nie jest precyzyjne, m.in. nie odzwierciedla formacji ideowej Ukraińskiej Powstańczej Armii.
2. Kwestia ta nie pojawia się w ogóle m.in. w: Łemkowie, Bojkowie, Rusini - historia, współczesność, kultura materialna i duchowa, red. S. Dudra, B. Halczak, A. Ksenicz, J. Starzyński, Legnica-Zielona Góra 2007; Łemkowie, Bojkowie, Rusini - historia, współczesność, kultura materialna i duchowa, red. S. Dudra, B. Halczak, I. Betko, M. Šmigel, t. 2, Zielona Góra-Słupsk 2009; Łemkowie, Bojkowie, Rusini - historia, współczesność, kultura materialna i duchowa, red. S. Dudra, B. Halczak, R. Drozd, I. Betko, M. Šmigel, t. 3, bmw, brw. Wcześniej charakterystyczne przemilczenia lub pominięcia dotyczące podziemia ukraińskiego na Łemkowszczyźnie zaistniały w zbiorach artykułów z konferencji łemkoznawczych w Sanoku.
3. Wśród grupy pracowników krakowskich uczelni wyższych zauważalny jest syndrom polski w łemkoznawstwie dotyczący sposobów konstruowania i zarządzania procesami etnicznymi dotyczącymi Łemkowszczyzny. Obejmuje on zespół postaw ideologicznych, których wynikiem jest publicystyka, zwłaszcza w sferze literaturoznawstwa i historiografii, mająca na celu zmianę rusko-ukraińskiego paradygmatu kulturowo-historycznego Łemkowszczyzny. Adeptami tego syndromu są m.in. Helena Duć-Fajfer, Ewa Michna, Zbigniew Siatkowski, Andrzej A. Zięba.
W sferze badań problemów etnicznych Łemkowszczyzny ma dziś miejsce klasyczny konflikt interpretacji dyktowany nie tak względami badawczymi, jak politycznymi. Adepci polskiej ideologii państwowo-narodowej dokonują kolonialnego wpisania dotychczasowego rusko-ukraińskiego areału kulturowego w polską przestrzeń informacyjną i kulturową. Badania polskie są nowocześniejsze i skuteczniejsze od w sposób bezradny patriotycznych artykułów wychodzących spod piór naukowców w Ukrainie. Pisane w języku polskim, mają możliwość wywierania silniejszego wpływu na relacje etniczne na dzisiejszej Łemkowszczyźnie i tworzenie klimatu nacisku na kształtowanie pożądanego, a więc polskiego kursu procesów etnicznych, co stanowi nawiązanie do przedwojennych tradycji polskiego łemkoznawstwa.
4. Nie biorę pod uwagę zorientowanej prokomunistycznie publicystyki historycznej Artura Baty, Petry Trochanowskiego, Stanisława Wałacha, Jarosława Zwolińskiego i innych autorów. 5. B. Halczak, M. Šmigel, Działalność oddziału UPA "Smyrnego" na pograniczu polsko-chechosłowackim w latach 1945-1948, (w:) Ukraińcy w najnowszych dziejach Polski 1918-1989, red. R. Drozd, tom III, Słupsk 2007, s. 91-104.
6. M. Gliwa, UPA wobec akcji "Wisła" na zachodniej Łemkowszczyźnie, (w:) Akcja "Wisła". Przyczyny, przebieg, konsekwencje, Przemyśl 2007, s. 259-270.
7. Bogdan Horbal urodził się w 1965 r. w Legnicy jako potomek ofiar akcji "Wisła" deportowanych z Łemkowszczyzny. Studiował historię na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie obronił pracę doktorską "Działalność polityczna Łemków na Łemkowszczyźnie (1919-1921)".
8. B. Horbal, Ukraińska Powstańcza Armia na Łemkowszczyźnie, (w:) Łemkowie i łemkoznawstwo w Polsce, red. A. A. Zięba, Kraków 1997, s. 45-62. Artykuł ten w tłumaczeniu na język angielski, ale z przypisami w języku polskim (!), ukazał się jako The Ukrainian Insurgent Army in the Lemko Region, (w:) The Lemko Region, 1939-1947. War, Occupation and Deportation, red. P. Best, J. Moklak, Crakow-New Haven, s. 171-181.
9. M.in. dostępny jest - bez przypisów i bezpodstawnie polecany jako naukowy - na portalu Beskid Niski Sercu Bliski (http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/historia/upa). Na zaczerpniętą jakoby z Horbalowego artykułu informację o "kureniu UPA kryptonim ŤŁemkoť" błędnie powoływała się Helena Duć-Fajfer podczas dyskusji o UPA na Łemkowszczyźnie podczas konferencji "Łemkowie ostatni Mohikanie Europy" w Krynicy w czerwcu 2009 r. Zresztą Bogdan Horbal mimo podjętych czynności badawczych do końca nie zdołał zorientować się, że pisał nie tak o UPA, jak o strukturach cywilnych podziemia ukraińskiego stanowiących tylko część jej zaplecza.
10. Zob.: P. Potichnyj, The Lemkos in the Ukrainian National Movement During and After WW II, "Lemkiwshchyna", (w:) The Lemko Region, 1939-1947. War, Occupation and Deportation, red. P. Best, J. Moklak, Crakow-New Haven, s. 149-169.
11. Jak już wskazałem w tekście głównym, mój artykuł ma na celu przede wszystkim wykazanie nieprawomocności założeń i sposobu myślenia B. Horbala. Jednak czuję się zobowiązany zauważyć, że w momencie podejmowania tego tematu nie rozporządzał on wiedzą o strukturze organizacyjnej podziemia ukraińskiego, nie odróżniał jej sfery cywilnej od wojskowej; oddział identyfikował jako grupę; nie znał nazw formacji podziemia ukraińskiego; nie orientował się w specyfice ich zadań etc. Błędy faktyczne Bogdana Horbala dorównują tym, których dopuścili się Artur Bata czy Stanisław Wałach. Niestety Horbal niejednokrotnie czerpał poglądy i dane z polskich wydań proweniencji komunistycznej. Udokumentował to zarówno w tekście głównym, jak w przypisach. "Litopys UPA" czy wydania z Ukrainy nie zostały przez niego uznane nawet za źródła pomocnicze i w artykule się nie pojawiły.
12. Historycznie nieprawdziwe jest także zdanie o wiele ogólniejsze i opatrzone przez historyków ukraińskich odpowiednimi zabiegami ideologicznymi: w akcji "Wisła" wysiedleni zostali Ukraińcy. Deportacja z 1947 r. dotyczyła wszystkich opcji etniczno-kulturowych na terenach od Białej Podlaskiej po Krynicę, od tutejszych począwszy, a na starorusinach skończywszy. Akcja "Wisła" objęła swym zasięgiem całość historycznego i kulturowego dziedzictwa bizantyjsko-ruskiego - we wszystkich wariantach, niuansach, na różnych etapach rozwoju, z odmiennymi samookreśleniami bądź opcjami światopoglądowym etc.
13. "Mieszkańcy terytorium łemkowskiego dawniej nazywali się sami Rusnakami...": A. Kwilecki, Łemkowie. Zagadnienia migracji i asymilacji, Warszawa 1974, s. 48; "Rusin - zgodnie z literaturą, to dawna nazwa mieszkańca regionu Karpackiego, w tym i Łemkowszczyzny. Potwierdzali to również Łemkowie...": J. Nowak, Zaginiony świat? Nazywają ich Łemkami, Kraków 2000, s. 31. 14 P. Poticzny i B. Horbal ustępują jednak Andrzejowi A. Ziębie, który terminy "Rusini łemkowscy" czy "Łemkowszczyzna" zastosował do opisu wydarzeń z końca... XVIII w. (!) Pojęcia z przełomu XIX/XX w. bez żadnych zastrzeżeń spożytkował do charakterystyki realiów sprzed stu laty. Jest to klasyczny przejaw wspomnianego wyżej syndromu polskiego w łemkoznawstwie. Zob. A.A. Zięba, Tożsamość etniczna jako obiekt manipulacji politycznej: przykład Rusinów łemkowskich XVIII-XX w., (w:) Rocznik Ruskiej Bursy, red. H. Duć-Fajfer, Gorlice 2007, s. 59-94.
15. B. Horbal przytoczył pogląd P. J. Poticznego: "Nie ma absolutnie żadnej wątpliwości, że Łemkowie, tak jak inni Ukraińcy, brali na dużą skalę udział w ostatniej ukraińskiej walce wyzwoleńczej", zob.: B. Horbal, op. cit., s. 51.
16. Słowo "Łemko" było w podziemiu ukraińskim dosyć rozpowszechnione jako pseudonim żołnierzy UPA i miało zabarwienie pozytywne. Nie istniały natomiast pseudonimy "Ukrainiec", "Rusnak" czy "Rusin". "Ukrainiec" nie mógł zaistnieć, ponieważ stanowiłby niepotrzebny synonim z "żołnierz UPA". "Rusin" dla przeciętnego członka ponadregionalnej partyzantki ukraińskiej był przeżytkiem terminologicznym, z którym nie zawsze chciał się utożsamiać.
17. B. Horbal tak „uważnie” czytał artykuł P. Poticznego, że nie potrafił wskazać daty czy okresu, z którego pochodzi ów raport, a w dalszej części artykułu pisał o dynamice poparcia "Łemków" dla podziemia ukraińskiego w latach 1945-1947.
18. Chodzi o taki fragment oryginału: (...) ідейних працівників, що рекрутуються з місцевого населення є дуже мало. (...) Майже ціла сітка обсаджена працівниками з інших теренів (Галичина), які при співпраці з місцевим населенням ведуть тут працю. Якщо не було б нашого елементу, то організаційна праця стояла б тут дуже слабо, а маси підпали б під вплив ворога, бо самі мало свідомі і не орієнтуються в хитрих ворожих потягненнях (...); zob.: Litopys Ukrajinśkoji Powstanśkoji Armii, red. P. Poticzny, t. 34, Toronto-Lwów 2002, s. 168.
19. Wydaje się, że postulowany przez B. Horbala problem braku poczucia ukraińskiej przynależności narodowej mieszkańców Łemkowszczyzny nie stanowił istoty problemów, z jakimi borykało się podziemie ukraińskie w tej części Karpat.
20. Kwilecki wyraźnie wskazał sferę funkcjonowanie nazwy Łemkowie: "Określeniem tym [Łemkowie – B.H.] posługiwała się ludność polska w wersji "Łemki", "Lemki" oraz używały go potocznie władze i urzędy lokalne, także i po II wojnie światowej. Fakt ten znajduje potwierdzenie w zachowanej dokumentacji urzędowej dotyczącej przesiedleń Łemków w latach 1944-1947”, por.: A. Kwilecki, Łemkowie.... op. cit., s. 48; por. J. Moklak, Fenomen tożsamości Łemków - uwarunkowania historyczne (do 1945 r.), (w:) Łemkowie, Bojkowie, Rusini.... op. cit., t. 1, Legnica-Zielona Góra 2007, s. 86.
21. B. Horbal, op. cit., s. 45.
22. Ibidem, s. 47.
23. W powyższym podziale Łemkowszczyzny należy zwrócić uwagę na to, że zachodnia i północna granica etniczna Łemkowszczyzny nie wywołuje czyichkolwiek wątpliwości - strefa rozgraniczenia między Rusinami i Polakami jest bowiem bardzo wyraźna. Natomiast różni autorzy od Reinfussa po Horbala nie mogą uporać się z granicą wschodnią, zwłaszcza że proponują utożsamienie rozgraniczenia etnograficznego z etnicznym. Jednak Łemkowszczyzna jest otwarta na wschód - nie istnieją cechy kultury jej mieszkańców, które przesądzałyby o niemożności zaliczenia jej do reszty ruskiego (ukraińskiego) areału kulturowego i etnicznego.
24. W sposobie traktowania "problemu" wschodniej granicy Łemkowszczyzny istnieje zbieżność nie tylko poglądów, ale nawet stylistyki B. Horbala i A. Baty. Komunistyczny "klasyk" pisał, że "Najwięcej wątpliwości budziło ustalenie wschodniej granicy zasięgu Łemków...": A. Bata, Bieszczady w ogniu, Rzeszów 1987, s. 210. B. Horbal przywołał go w następujący sposób: "...należy pamiętać o istniejących rozbieżnościach w kwestii wschodniego zasięgu osadnictwa Łemków", B. Horbal, op. cit., s. 46.
25. B. Horbal, op. cit., s. 47.
26. Chodzi o bojówkę Służby Bezpieczeństwa nadrejonu "Beskid"
27. I. Dmytryk, U lisach Łemkiwszczyzny, Monachium 1976, s. 220.
28. B. Horbal, op. cit., s. 47.
29. Zastosował jedynie argumentację pośrednią poprzez próbę wykazania, że to komuniści pchnęli Łemków w szeregi UPA. Oprócz tego nie wiadomo, czy B. Horbal wiedział coś więcej ponad to, co jakoby zdołał zaprzeczyć w stanowisku Poticznego. Widoczne jest, że sam nie przeprowadził żadnych badań i nie ma własnego dorobku w dziedzinie historiografii podziemia ukraińskiego na Łemkowszczyźnie. Prawdopodobnie stanowi to następstwo zadowolenia się aktem zasadniczej osobistej niezgody na to, aby Łemkowszczyznę utożsamiać z UPA. Jest to wszak niezgoda wynikająca ze stanu świadomości samego B. Horbala, a nie treści dokumentów, wspomnień i relacji.
30. B. Horbal, op. cit., s. 48.
31. Ukraińskie podziemie niepodległościowe na Łemkowszczyźnie można uważać także za ruskie/rusińskie. Chodzi bowiem o zespół postaw mieszkańców tradycyjnie ruskiego obszaru etnicznego wobec przemocy zastosowanej przez państwo polskie. Skłonny jestem uważać, że ich ruskie poczucie narodowe stanowiło właśnie dobrą podstawę uczestniczenia Rusinów/Rusnaków w UPA, dla której ruskość przecież nie mogła być ani obca, ani wroga.
32. "Spośród 174 osób skazanych na karę śmierci i 15 innych skazanych na więzienie za udział w działalności UPA - 21 było Łemkami...", por.: B. Horbal, op. cit., s. 51.
33. "Dowództwo UPA wysłało tam 5 osób (w tym... jednego Łemka), aby zorganizować siatkę", por.: B. Horbal, op. cit., s. 54.
34. Wszystkie wnioski: B. Horbal, op. cit., s. 56. W tym artykule nie badałem kwestii podziemia ukraińskiego na Łemkowszczyźnie, więc i nie formułowałem wniosków innych, niż te dotyczące pozanaukowych stwierdzeń B. Horbala.
35. Pogląd ten ściśle koresponduje ze stwierdzeniem polskiego klasyka z epoki komunizmu, Artura Baty, iż "Mimo usilnych starań dowództwa, na Podkarpaciu udało się stworzyć tylko jedną łemkowską sotnię ŤSmyrnegoť. Jak na społeczność liczącą ponad 100 tys. osób osiągnięcie doprawy niewielkie...": A. Bata, Bieszczady w ogniu, Rzeszów 1987, s. 212.

beskid-niski.pl na Facebooku


 
1939

Komentarze: (3)Dodaj komentarz | Forum

Imię i nazwisko:
E-mail:
Tekst:
Suma liczb 9 i 9: (Anty-spam)
    ;

CurtisMow (kyjp81203@rng.marvsz.com) - 2017-03-30 19:58:08
bcunqcc http://www.minitrain.fr/135-fila-shoes-classic.htm http://www.forge-delours.fr/608-le-coq-sportif-cuir.html http://www.lesdroles.fr/618-basket-lacoste-homme-marron.php http://www.forge-delours.fr/675-le-coq-sportif-lcs-r900-bleu.html http://www.thierryobadia.fr/312-chaussures-palladium.html Chaussures Hogan Palladium Baggy Femme Rose Le Coq Sportif Montferetcraft Lacoste Basket Femme Rose Hogan Chaussure 2016
 
BertyHop (berty65@bocps.biz) - 2016-10-20 18:07:46
. . .
 
Zazzcrozy (zazz4zazz@klerom.in) - 2016-10-17 22:15:46
clonazepam drugs clonazepam long term side effects clonazepam 0.5 mg can clonazepam cause insomnia. clonazepam images cheap clonazepam clonazepam orally disintegrating tablet 0.25 mg clonazepam generic for . dose of clonazepam clonazepam 2 . normal dose of clonazepam clonazepam canada does clonazepam cause depression clonex drug clonazepam 2 clonazepam india
 

e-mail: bartek@beskid-niski.pl
Copyright © 2003 - 2016 Wadas & Górski & Wójcik
Wsparcie graficzne: e-production.pl
praca w Niemczech|prosenior24.pl
Miód
Idea Team
Tanie odżywki
Ogląda nas 10 osób
Logowanie